Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Społeczeństwo RUSZAJĄC NA OSTATNI SPACER. AOKIGAHARA

flickriver.com

20.09.2013 | 19:59
Autor: Anna Kołowiecka

Spojrzenie na las okryty złą sławą.

Aokigahara (jap. 青木ヶ原) jest miejscem niezwykłym z wielu względów. Pierwszym z nich jest niewątpliwie bliskość narodowej dumy Japonii - góry Fuji. Innymi - atmosfera panująca w lesie, legendy z nim związane, aż w końcu i czarna sława, jaka nieprzerwanie go okrywa i rozsławia na cały świat. Las ten, znany także i pod inną nazwą - Jukai (jap. 樹海, co można przetłumaczyć jako: Morze drzew), w wietrzne dni, gdy korony drzew gną się pod podmuchami wiatru, szczególnie przypomina powierzchnię wody.

Morze drzew. Źródło: shizuoka.mytabi

Aokigahara jest stosunkowo młodym, bo około 1200-letnim lasem. Porasta północno-zachodni obszar u stóp góry Fuji, a co za tym idzie, jest położony na terenie parku narodowego Fuji-Hakone-Izu. Ten las mieszany zajmuje powierzchnię 30 kilometrów kwadratowych i rozciąga się pysznie między dwoma jeziorami: Sai i Shoji. Podłoże lasu stanowi dawno zastygła lawa, która spłynęła ze stoków góry Fuji w roku 864. Drzewa, które na niej wyrosły, uformowały z czasem zbitą gęstwinę - stanowi ona dość niezwykły widok, a tą atmosferę niezwykłości potęguje jeszcze fakt, że drzewa rosnące tak blisko siebie tłumią wszelkie dźwięki. W rezultacie w lesie panuje nieprzenikniona cisza. 

Wgłąb leśnej gęstwiny prowadzi kilka szlaków turystycznych. Podążając nimi można dotrzeć m.in. do lodowych jaskiń znajdujących się na terenie lasu. Przy wyborze Aokigahary jako celu wycieczki należy pamiętać jednak, że struktura lasu, o której mowa była przed chwilą, a w szczególności gleba, na której las wyrósł  - wedle relacji, które licznie zasiedliły Internet - sprawia, że w leśnej gęstwinie "wariują" kompasy i wszelka elektronika.

Las ten ma jednak jeszcze inną stronę, o której wkraczający do niego, przeciętny turysta pewnie wolałby nie myśleć: Aokigahara, osławiona jako dom wywodzących się z japońskiej mitologii demonów, miejsce przeprowadzania licznych rytuałów, jest zarazem jednym z najchętniej odwiedzanych terenów przez jeszcze jedną (poza turystami) grupę ludzi: samobójców. 

Szlak turystyczny. Źródło: shizuoka.mytabi

Drzewa obrośnięte legendą

Widmo śmierci unoszące się nad lasem nie jest bynajmniej dziełem ostatnich lat. Jeśli dać wiarę licznym przekazom i legendom, Aokigaara była jednym z miejsc, do których dawniej, w latach głodu lub suszy, prowadziło się starsze osoby, a następnie zostawiało na śmierć. Poświęcanie starszych osób miało na celu zapewnienie pozostałym członkom rodziny, którzy mieli przed sobą więcej lat życia, wystarczającej ilości pożywienia. Zwyczaj ten, nazwany obasute (można też natknąć się na nazwę ubasute), jest motywem wykorzystywanym w twórczości artystycznej, szczególnie pisarzy, jednak ze względu na brak jasnych dowodów na faktyczne podejmowanie takich działań, pozostaje on w sferze legend. Wedle jednej z nich, dusze tych, którzy przed laty byli zostawieni u stóp góry Fuji na pewną śmierć, wciąż zamieszkują tamtejsze lasy i czasem można je dostrzec, jak przemykają wśród drzew. 

Jak wiadomo, na każdy temat muszą istnieć przynajmniej dwie (najczęściej sprzeczne) opinie. Tak jest także i w tym przypadku. Jak można przeczytać w jednym ze źródeł (zainteresowani znajdą go na końcu tekstu), "Japońscy spirytualiści uważają zaś, iż to dopiero plaga samobójstw popełnionych w tym miejscu sprawiła, że las ten 'przesiąknął' negatywną energią i każdy jego zakątek naznaczony jest wieczną klątwą". Jedno jest pewne, trzeba sporo odwagi, żeby wejść do lasu owianego taką sławą i nie nabawić się przy tym gęsiej skórki. 

Dlaczego Aokigahara?

Kto pierwszy wpadł na pomysł, że to miejsce może być odpowiednim do dokonania żywota - nie wiadomo. Na pytanie "dlaczego?" także trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Wiadomo natomiast, kto i jak rozpropagował las wśród potencjalnych smobójców. Seichō Matsumoto i Wataru Tsurumi, bo o nich tu mowa, to dwaj panowie, którzy popełnili w sumie trzy książki, które nieodwołalnie rozsławiły Aokigaharę jako idelane miejsce do odebrania sobie życia. Pierwszy z nich jest autorem dwu powieści: Nami no Tou oraz Kuroi Jukai. Nie zagłębiając się zanadto w fabułę powieści wystarczy powiedzieć, że bohaterowie obu książek popełnili samobójstwo właśnie w Aokigahara. Drugi z panów opublikował natomiast Kompletny podręcznik samobójstwa, który to podręcznik określa nasz las jako "idealne miejsce do popełnienia samobójstwa". Więcej informacji na temat książki czytelnicy będą mogli odnaleźć tutaj (podany link zawiera między innymi przetłumaczoną na język angielski przedmowę do Kompletnego podręcznika samobójstwa).

Okładka książki Kompletny podręcznik samobójstwa. Źródło: Ohta Books

Od czasu publikacji tych książek funkcjonariuszy zajmujących się tamtymi terenami nie dziwi już samochód porzucony na skraju lasu, osobiste rzeczy czy obozowiska, na które można natknąć się w lesie, albo sznury na drzewach. Dla kogoś, kto zajmuje się samobójcami i tym, co po sobie zostawiają, to widok dość powszechny. O tym jednak mowa będzie w dalszej części tekstu.

Rzeczy osobiste znalezione w lesie. Źródło: histories of things to come

Porzucony samochód. Źródło: Vox Arcana

Samobójstwa

Według dostępnych źródeł, liczba sambójstw popełnianych w lesie Aokigahara z roku na rok stawała się coraz większa. Jak można przeczytać na jednej ze stron, której autor poświęcił nieco uwagi tamtym rejonom Japonii (pełen artykuł znajduje się tutaj):

już w roku 1998 w lesie Aokigahara znaleziono ciała 73 osób. W roku 2002 liczba ta wyniosła 78, w 2003 aż 100, a w 2004 rekordowe 108. W 2010 roku 247 osób usiłowało popełnić samobójstwo, 54 z nich nie udało się uratować. W roku 2011 oszacowano, że najczęstszą przyczyną zgonów w tym miejscu było powieszenie i przedawkowanie narkotyków.

W powyższym cytacie napomknięto o osobach, których "nie dało się uratować". Oznacza to - oczywiście - że władze sprawujące opiekę nad ulubionymi przez samobójców terenami starały się, i nadal starają, w jakiś sposób zapobiegać tragediom, mającym tam coraz częściej miejsce. Jednym z takich sposobów są osławione w internecie tablice informacyjne zamieszczone przy wejściu do lasu. Nawołują one do namysłu, ponownego rozważenia decyzji o odebraniu sobie życia i nakłaniają do pomyślenia o swoich bliskich i sytuacji, w jakiej mogą się znaleźć po śmierci osoby, do której jest ten tekst kierowany. Na każdej takiej tablicy znajdują się także informacje dotyczące numerów telefonów, najczęściej policji.

Tablice nakłaniające do kontaktu z policją. Źródło: CelestialLust

Inny sposób, w jaki próbowano zmniejszyć ponure statystyki było... zaprzestanie podawania ich do wiadomości publicznej. Dlaczego? Uznano bowiem, że jeśli przestanie się mówić o ludziach, którzy popełniają samobójstwo u stóp góry Fuji, Aokigahara przestanie się kojarzyć z dobrym miejscem na zakończenie żywota. Taka strategia miała też - jak to w Japonii - dbać o opinię, jaka panowała o lesie. Czy takie działanie przyniosło jakikolwiek skutek, ciężko powiedzieć. 

Pomagać w zapobieganiu samobójstwom miały też system kamer i zarządzenie, które narzucało areszt tymczasowy dla tych, którzy mieli zadatki na samobójców. Co zaś dzieje się z tymi, którzy jednak zdecydują się zakończyć życie? Ich ciała, jeśli zostaną odnalezione, zabierane są przez patrole, mające za zadanie należycie zająć się ludzkimi szczątkami. Odszukiwanie ludzkich szczątków nie należy do najprostszych zadań, a to ze względu na wspomnianą na początku tekstu strukturę lasu. Jedynie czasem, gdy wchodzący do lasu ma zamiar namyślić się jeszcze nad swoim dalszym losem, czy też się waha, rozciąga za sobą taśmę, żeby (jeśli zdecyduje się na powrót do społeczeństwa i rodziny) nie zagubić się w plątaninie drzew i korzeni. Gdy członkowie patroli przeczesujący las zdecydują się iść za taką taśmą, czasem napotykają człowieka siedzącego w namiocie, częściej jednak prowadzi ona do ludzkich szczątków. 

UWAGA: poniższy materiał zawiera sceny drastyczne.

Materiał filmowy, w całości poświęcony Aokigaharze

Źródło: YouTube

ŹRÓDŁA

yamanashi-kankou
shizuoka.mytabi
Cat In The Well
orientalne-ciekawostki
Centrum Kultury Orientu
punynari
life for a forest

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

literatura   góra Fuji  

NASZE ARTYKUŁY

Smaki miasta: Nagoja

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy