Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Polityka PAŹDZIERNIKOWY KOMENTARZ POLITYCZNY

Shinzo Abe premierem Japonii, theguardian.com

02.11.2013 | 09:55
Autor: Krystian Karolak

Październik był miesiącem kontrowersji wokół spornych wysp Senkaku i Takeshima, APEC, przeciwdziałania energii jądrowej, ustawy o dostępie do tajemnic rządowych czy wizyt w Świątyni Yasukuni

Nieszczęśliwy trójkąt japoński

Nasiliły się w ciągu tego miesiąca problemy dotyczące sporów terytorialnych Japonii z sąsiadami. Powodem tego stanu rzeczy było chociażby opublikowanie przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Japonii materiałów w sposób jednostronnie ukazujących przynależność wysp Takeshima oraz ukazujących dokumenty, które potwierdzają prawo suwerenność zaś przyjęcie wysp przez Koreę określają jako jednoznacznie bezprawne. Reakcją na to było określenie przez rzecznika koreańskiego MSZ incydentu mianem „aktu prowokacyjnego”, w którym zawarte zostały „absurdalne żądania”. Ponadto w piątek (25.10) doszło do manewrów ćwiczebnych wojsk koreańskich w rejonie tego terytorium, co wywołało zdecydowaną odpowiedź japońskiego ministra stanu, Yoshihide Sugi. Oznajmił on, iż takie działanie sprzyjają naruszeniu suwerenności Japonii. Niewiele lepiej sprawa wygląda w relacjach rosyjsko-japońskich. Wciąż obecna w dyskursie politycznym obydwu państw przynależność wysp Kurylskich. Pozostawia to pod znakiem zapytania podpisanie traktatu pokojowego oraz zakończenie trudnej sprawy, która była tematem rozmów Shinzō Abe i Władimir Putin w trakcie szczytu APEC. Bardzo prawdopodobne jest, że będzie to również częścią dyskusji podczas spotkania przy okazji Igrzysk Olimpijskich w Soczi na której otwarcie japoński premier został zaproszony. Zaostrzeniu uległa także sprawa wysp Senkaku/Diaoyu po manewrach floty japońskiej oraz chińskiej w pobliżu tego regionu. Następowały po nich wypowiedzi ministra obrony Japonii Itsunori Onodery generującego poczucie strachu w zapowiedziach możliwego konfliktu z Chinami oraz jego odpowiednika w Chinach, traktującego potencjalny atak na drony wkraczające w obcą przestrzeń powietrzną jako sygnał „uwiarygodniający poważną prowokację, która może przybrać formę wypowiedzenia wojny”. Choć Japonia wprost nie prowadzi działań zaczepnych, mogących wywołać konflikt, ignorowanie niektórych sygnałów lub poprzez przekazywanie propagandowych materiałów przez kanały rządowe, jedynie doprowadza do pogorszenia stosunków dyplomatycznych z sąsiadami. W najbliższym czasie możemy spodziewać się podjęcia znaczących kroków w celu wygaszenia problemu spornych wysp lub też przy nieostrożnych działaniach ich zaognienia.

Pięć minut Japonii w trakcie APEC

Brzemienne w skutkach do japońskiej polityki i dyplomacji było również spotkanie przywódców państw w trakcie szczytu APEC na wyspie Bali w Indonezji. To właśnie w poniedziałek (7.10) doszło do spotkania grup biznesmenów i przywódców państw, w tym Chin, Japoni, Korei i Rosji. Wiele spodziewano się po tym, zwłaszcza jak spotkali się Xi Jinping z Shinzō Abe. Jednak poza grzecznościowym (acz szeroko komentowanym) uściskiem dłoni między premierem Japonii a prezydentem Chin, administracji japońskiej nie udało się zorganizować rozmowy między obydwoma przywódcami. Strona japońska wyraziła chęć zasiądnięcia do stołu z przywódcami Korei Płd. i Chin, jednak wola ta nie pojawiła się od strony współdyskutantów. Shinzō Abe powiedział wówczas, że chciał „mieć możliwość wymienić sę opiniami” z prezydentem Xi Jinpingiem i prezydentem Park Geun-Hye. Doszło jednak do oczekiwanej rozmowy prezydenta Władimira Putina z premierem Japonii. Na spotkaniu trwającym około 40 minut, przedyskutowano współpracę w sferze bezpieczeństwa, w tym także poruszono sprawę sporu terytorialnego między obydwoma krajami. Rosyjski polityk podkreślił także konieczność uzyskania w tej mierze porozumienia, tworząc wizerunek przyjaciela nie zaś wroga. Nie da się jednak ukryć, że sygnał jaki wysyła Japonia w trakcie tak istotnych wydarzeń jasno wskazuje na chęć dialogu tak w zakresie polityki bezpieczeństwa jak i dobrego współegzystowania na arenie międzynarodowej.

Fukushima kontratakuje. Powrót Koizumiego?

Ostatnio do grona krytyków rządu poza byłym premierem Yoshikhiko Nodą z ramienia DPJ, nie szczędzącym słowa negatywnym aspektom abenomiki, dołączył niezwykle popularny Jun’ichirō Koizumi (premier Japonii z ramienia PLD w latach 2001-2006). Wyraźnie podkreślił on szereg zaniedbań do jakich dopuściła się obecna administracja rządowa, w zakresie zagrożenia promieniowaniem radioaktywnym z elektrowni atomowej. Konieczne jego zdaniem jest przemyślenie sensowności opierania się gospodarki na energii atomowej, by przejść na energię pochodzącą ze źródeł odnawialnych. Do takiego stanu rzeczy poza sceptycznym nastawieniem do niskich kosztów i bezpieczeństwa, skłoniła go także sytuacja w Niemczech kiedy po awarii elektrowni w Fukushimie, zdecydowano się zamknąć wszystkie przestarzałe elektrownie. Wiele wskazywało na to, że znany polityk japoński i były premier powróci na scenę polityczną. Propozycję dołączenia do niewielkiego ugrupowania Japońskiej Partii Socjaldemokratycznej (składającej się z pięciu parlamentarzystów) złożył mu w trakcie krótkiego spotkania jej szef, Tadatomo Yoshida. Odrzucił ją jednak, tak samo jak ofertę Waszej Partii, próbując zamiast tego nakłonić opinię publiczną do zmiany stanowiska względem tego typu energii poprzez wystąpienia w telewizji (dla przykładu pozwalając nagrać swe przemówienie 16 września w Kisarazu w Prefekturze Chiba) czy konferencje prasowe (jak ta w Japońskim Klubie Prasowym, która ma mieć dopiero miejsce 12 listopada). Nakłania również polityków i partie, by same wyrażały swe stanowiska wyborcom. Jeśli zaś chodzi o plotki dotyczące utworzenia przez niego nowej partii, stanowczo je dementuje. Jest bardzo prawdopodobne, że jako „outsider” za jakiego uważany był często w swej partii i niezwykle utalentowany aktorsko polityk o niebywałej popularności wśród społeczeństwa, może wiele zdziałać i przekonać odbiorców do wysłuchania jego opinii.

Niechciane wizyty w Świątyni Yasukuni

W połowie października wbrew kontrowersjom i trudnych relacjom Japonii ze swymi sąsiadami wielu członków gabinetu Shinzō Abe, w tym minister spraw wewnętrznych i komunikacji Yoshitaka Shindō i zastępca ministra stanu Katsunobu Katō wraz z 160 parlamentarzystami udali się do Świątyni Yasukuni. Zapytani wprost przez dziennikarzy odpowiadają zgodnie, iż wizyta miała charakter prywatny i była wyrazem szacunku dla zmarłych pochowanych w tym miejscu. Spotkało się to jednak z natychmiastową reakcją ze strony Korei Południowej. Rządząca partia Saenuri wydała oświadczenie mówiące o wizytach polityków japońskich w tym miejscu, „jako o nierozsądnym posunięciu będącego próbą gloryfikacji okresu agresywnej wojny i kolonializmu (Japonii)”. Premier Shinzō Abe starając się nie wywoływać kolejnego skandali, wziął jednak udział w ceremonii shinto zwanej Reitaisai (trwającej od 17.10 do 20.10) w trakcie której ofiarował drzewko masakaki, jako wyraźny sygnał iż nie złoży on wizyty oficjalnej. Kilka dni później, zaczęły napływać informacje jakoby premier planował złożyć wizytę pod koniec roku. Agencja informacyjna Kyodo News, przekazała słowa parlamentarzysty i doradcy Shinzō Abe, Koichi Hagiudy, jakoby stanowisko najwyższego przedstawiciela rządu nie uległo zmianie, a jego zdaniem wizyta może nastąpić w rok od zaprzysiężenia, czyli w grudniu tego roku.

Informacje ściśle tajne przez poufne  

Przedstawiono ostatnio nowe rozporządzenie ograniczające przekazywanie niektórych informacji niejawnych mających szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego. Chodzi tu o tematy zaliczające się do kategorii dyplomacji, antyterroryzmu, kontrwywiadu i obrony. Konsekwencją planowej ustawy ma być wymiar wyroku za ujawnienie powyższych informacji, mogące skazać potencjalną osobę upubliczniającą je na 10 lat. Rząd chce też powołać Radę Bezpieczeństwa Narodowego na wzór amerykańskiego ABW, której powierzono by tego rodzaju tajemnice. Niestety rezultatem tej ustawy może być ograniczenie wolności wypowiedzi i swobodę mediów. Nie zostało jednak doprecyzowane jakie konkretnie zagadnienia mogą zostać objęte klauzulą tajności. Powyższe działania choć w zamiarze maja służyć dobru państwa, mogą przyczynić się do gorszego funkcjonowania samych mediów, które w obawie przed konsekwencjami ujawnienia zbyt wrażliwych informacji mogą być nieprecyzyjne. W sytuacjach skrajnych mogą też pomijać takie tematy, które wprost piętnują osoby publiczne, złapane na gorącym uczynku podczas wręczania łapówki czy dokonujących innych haniebnych czynów.

ŹRÓDŁA

Reuters
Japan Daily Press
The Japan Times
The Japan Times
The Japan Times
Japan Today
The Japan Times
Reuters
Japan Daily Press
Japan Today
Japan Today

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

Abe   energia jądrowa   obronność   Fukushima   dyplomacja   Korea   stosunki międzynarodowe   Chiny   Rosja   konflikty  

NASZE ARTYKUŁY

Serce Kiusiu – Fukuoka

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy