Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Polityka KWIETNIOWY KOMENTARZ POLITYCZNY

AFP/Kyoko Hasegawa

04.05.2014 | 21:26
Autor: Krystian Karolak

Kwiecień najłatwiej będzie podsumować porozumieniem Japonii z Australią, nową polityką energetyczną, wizytą polityków partii rządzącej w świątyni Yasukuni oraz problemami z Fukushimą Daiichi.

Tak pisana jest historia

7 kwietnia, po siedmiu latach żmudnych negocjacji, doszło do podpisania porozumienia o wolnym handlu pomiędzy rządami Japonii oraz Australii. Dokument, który został zatwierdzony w trakcie wizyty australijskiego premiera Tony'ego Abotta w Tokio zobowiązywał stronę japońską do obniżenia cła na australijską wołowinę, zaś drugi z sygnatariuszy na jego podstawie rezygnuje z cła na importowaną elektronikę oraz samochody pochodzące z Japonii. Uzgodniono także stopniowe wycofywanie się z ceł na wina, owoce, warzywa, orzechy oraz produkty pochodzenia morskiego. Choć formalnie porozumienie podpisane zostanie dopiero latem, a jego wdrożenie planowane jest na 2015 rok, już teraz mówi się o Australii jako o pierwszym, wiekszym kraju, który będzie eksportował towary rolne do Japonii. Nie był to jednak jedyny powód, dla którego zorganizowano to spotkanie. W ramach bliższej współpracy obydwu krajów, zaproszono premiera Abotta na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego z premierem Shinzo Abe i jego czterema ministrami, wolę zorganizowania trójstronnego treningu, w którym wzięłyby udział japońskie Siły Samoobrony, amerykańskie wojsko oraz Australijskie Siły Obronne. Gość specjalny wyraził również duże zainteresowanie nowoczesnymi technologiami w tym zaawansowanymi łodziami podwodnymi.

Jednak atom górą

W okolicach połowy kwietnia rząd japoński ogłosił porzucenie dotychczasowej polityki zero-atomu wprowadzoną przez rząd Partii Demokratycznej Japonii. Na jej miejsce powołano Zasadniczy Plan Energetyczny przygotowany na okres dwudziestu lat i pozwalający zdefiniować energię atomową jako "źródło energii przy obciążeniu podstawowym", co w praktyce oznaczać będzie generowanie energii przy ponoszeniu niskich kosztów przez dwadzieścia cztery godziny na dobę. Celem rządu jest promowanie reaktywacji reaktorów atomowych, pod warunkiem przejścia testów opartych o nowe standardy przyjęte przez Komisję Regulującą Energię Atomową. Ponadto, według nowych wytycznych, w ciągu trzech lat ma dojść do obniżenia uzależnienia Japonii względem energii atomowej na rzecz źródeł odnawialnych. Nie określono jednak proporcji obydwu źródeł energetycznych. Głównym jednak zadaniem jest zabezpieczenie energii atomowej i to pomimo ogólnej niechęci społeczeństwa przejawiającej się także w wynikach sondażowych. Należy jednak wziąć pod uwagę uzależnienie Japonii od paliw kopalnych importowanych z Bliskiego Wschodu, które podkreśla się jako czynnik konieczny do zabezpieczenia kraju, determinujący władze kraju do posiadania własnego źródła energetycznego. Wiele wskazuje na to, że lobby atomowe nadal będzie odgrywało znaczącą rolę w restarcie nieaktywnych reaktorów i próbie zyskania aprobaty społeczeństwa na to działanie.

Pomarańczowy alarm dla elektrowni

Wydawać by się mogło, że sprawa skażenia wody i problemów z jakimi zmaga się elektrownia atomowa Fukushima Daiichi przestała już być poruszana. Okazuje się jednak, iż dyrektor elektrowni, Akira Ono, otwarcie powiedział dziennikarzom na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej o niedawnym błędzie związanym z wprowadzeniem skażonej wody do złego budynku oraz nieradzeniu sobie operatora z narastającymi kłopotami z elektrownią. Choć jakiś czas temu zarzekał się on, że operator upora się ze wszystkim do końca marca 2015 roku, teraz wydaje się wycofywać ze swoich słów mówiąc o problemie, który wydaje się przerastać możliwości TEPCO. Nawet z pomocą rządu finansującego systemy filtrujące, zbiorniki czy podziemną ścianę lodową, która zapobiegłaby wydostawaniu się skażonej wody na zewnątrz, prace TEPCO nadal są krytykowane. Ostatnio wyjątkowo ostrzej wypowiadano się w tej kwestii, z racji podejrzeń o ukrywanie przed społeczeństwem prawdy na temat badań radioaktywności okolicy, w której znajduje się elektrownia. Raporty sporządzone rzekomo we wrześniu zeszłego roku, dotyczące poziomu skażenia okolicy miejscowości Tamura oraz pobliskich wiosek, miały zostać ujawnione dopiero po 1 kwietnia wraz ze zniesieniem rozkazu ewakuacji z obszaru w promieniu 20 kilometrów od elektrowni.

Do widzenia Panie Watanabe

Wraz z zaciągnięciem nielegalnej pożyczki przez Yoshimiego Watanabe z Waszej Partii od prezesa firmy kosmetycznej DHC Corp. i burzy wywołanej nieudolną próbą wyjaśnienia przyczyny jej przyjęcia, japoński polityk postanowił zrezygnować z funkcji przewodniczącego partii. Na konferencji prasowej w obecności dziennikarzy oznajmił, iż otrzymana suma pieniędzy nie miała zostać przeznaczona na finansowanie kampanii wyborczej czy aktywności politycznej, lecz miała być potraktowana jako osobista pożyczka. Nie mniej jednak znaczną część tej kwoty polityk przekazał swemu ugrupowaniu na zwiększenie siły partii oraz na pozyskanie i wymianę informacji. Sytuację pogorszyła także ciągle zmieniana wersja wydarzeń dotycząca umieszczenia części pieniędzy na koncie żony oraz oskarżenia o kłamstwo ze strony prezesa korporacji, od której dostał pieniądze. Pomimo rezygnacji z funkcji kierowniczej, nie zrzekł się mandatu poselskiego, chcąc powrócić do punktu wyjścia i zacząć pracować jako działacz szeregowy. Zaledwie kilka dni później, po wyborach wewnątrzpartyjnych nowym przewodniczącym został wyłoniony dotychczasowy sekretarz generalny partii, Keiichiro Asao. Jak sam podsumował po ogłoszeniu wyników, zamierza przywrócić zaufanie do partii i uczynić wszystko czego oczekują wyborcy, próbując przedłożyć konkretne reformy niezależnie od pewnych grup interesu. To w jakim stopniu obietnice zostaną spełnione oraz czy nowy przewodniczący nie zostanie splamiony kolejną aferą korupcyjną, pozostaje nadal zagadką, nie mniej jednak należy mieć nadzieję, iż wyniesie on nauczkę z poczynań swego poprzednika.

Kolejna burza wokół Yasukuni

Minister spraw wewnętrznych i komunikacji w rządzie Shinzō Abe, Yoshitaka Shindō wywołał nie tak dawno oburzenie najbliższych sąsiadów Japonii, Chin i Korei Południowej, wizytą w kontrowersyjnej świątyni Yasukuni. Choć polityk odwiedził to miejsce w towarzystwie rodzin żołnierzy i ocalałych uczestników bitwy o Iwo Jimę, a jego obecność miała charakter czysto osobisty, nie zaś związany z pełnieniem obecnego stanowiska, wizyta wywołała lawinę komentarzy za granicą. Wśród nich znalazły się oświadczenia rzeczników Chin i Korei Południowej podkreślające "błędne nastawienie obecnego gabinetu rządu japońskiego" oraz "gloryfikacje przeszłych działań wojennych, czynionych na przekór obawom społeczności międzynarodowej". Na domiar złego, 22 kwietnia do tego samego miejsca udało się również 147 parlamentarzystów, spośród nich większość stanowili politycy Partii Liberalno-Demokratycznej. Powód był oczywiście ten sam jednak, zaś rzecznik rządu Yoshihide Suga podkreślił, iż nie widzi w tym nic złego zwłaszcza biorąc pod uwagę wolność wyznania. Świątyni choć budzi wiele kontrowersji i powoduje znaczący wzrost niepokojów u sąsiadów, będzie nadal celem do którego udawać się będą politycy. Głównie z uwagi na to jak wielką rolę odgrywa ona jako miejsce w którym spoczywają żołnierze walczący w imię cesarza Meiji i gdzie właściwe jest okazanie szacunku względem przeszłości.

ŹRÓDŁA

The Japan Times
JDP
Mainichi Shimbun
The Japan Times
Yomiuri Shimbun
The Japan Times
Japan Today
The Japan Times
Japan Today
The Japan Times
Asahi Shimbun
The Japan Times
The Japan Times

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

Abe   energia jądrowa   obronność   handel   wydarzenia   Fukushima   dyplomacja   stosunki międzynarodowe   Chiny   kontrowersje   skandale  

NASZE ARTYKUŁY

Serce Kiusiu – Fukuoka

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy