Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Polityka LIPCOWY KOMENTARZ POLITYCZNY

Premier Shinzō Abe i prezydent Meksyku Enrique Pena Nieto/AFP

02.08.2014 | 11:34
Autor: Krystian Karolak

Aresztowanie płaczącego członka zgromadzenia ustawodawczego, zniesienie sankcji wobec Korei Północnej, zwycięstwo niezależnego kandydata w prefekturze Shiga oraz wizyty zagraniczne premiera Abe.

Płacz nic tu nie pomógł

Niewątpliwym fenomenem i gwiazdą Internetu w Japonii został ostatnio Ryutaro Nonomura, który podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Kobe rozpłakał się w obecności przybyłych dziennikarzy. Powodem zachowania się polityka w taki sposób miało być ujawnienie raportu przez Kobe Shimbun, w którym oskarżono go o przywłaszczenie sobie blisko 3 mln jenów (ok. 90 915 zł*) publicznych funduszy na wyjazdy do gorących źródeł w mieście Kinosaki. Stacje telewizyjne błyskawicznie wyemitowały materiał, w którym Nonomura jest zdenerwowany, urywa mu się głos i szlochając, wykrzykuje, iż jego celem było zmienienie społeczeństwa oraz samej Japonii. Choć nie należał on do żadnej znaczącej partii politycznej, wkrótce został zauważony na całym świecie za sprawą mediów społecznościowych. Użytkownicy wykpili jego dziecinne zachowanie oraz nieumiejętność zachowania się jak przystało na człowieka zasiadającego na tym stanowisku. Nonomura zrezygnował z zajmowanego stanowiska, nie mając żadnych dowodów na potwierdzenie swych wydatków, a tydzień po ustąpieniu policja dokonała przeszukania jego mieszkania i poddała go przesłuchaniu. Nie udało się dostarczyć wystarczających wyjaśnień, mimo to Nonomura obiecał zwrócić wszelkie fundusze publiczne, które wykorzystał podczas swej politycznej aktywności, tj. ponad 18 mln jenów (ok. 545 489 zł*).

Odszukanie zaginionych

Z powołaniem komisji przez Koreę Północną, która ma zająć się odnalezieniem porwanych Japończyków w latach 70. i 80., rząd Shinzō Abe postanowił znieść część sankcji wcześniej naniesionych. Mianowicie chodzi tu o przepływ osób między Japonią a Koreą Północną (łącznie z faktem, iż nałożony został zakaz wstępu przedstawicielom północnokoreańskim), wymóg złożenia raportu o 100 tys. jenów (ok. 3030 zł*) do Japonii lub więcej, bądź 3 mln jenów (ok. 90 915 zł*) do Korei Północnej oraz nałożenie embarga na północnokoreańskie statki niosące pomoc humanitarną. Pozostałe restrykcje, w tym zakaz wpływania statku wycieczkowego Man Gyong Bong do japońskich portów oraz zakaz lotów czarterowych z Korei Północnej do Japonii, będą utrzymane w mocy. Władze Korei Północnej zadeklarowały zakończenie wszelkich działań w ciągu jednego roku i sporządzenie pierwszego raportu wstępnego w okolicach końca lata bądź początku jesieni. Song Il Ho, ambasador Korei Północnej ds. normalizacji stosunków z Japonią, wraz z pojawieniem się komentarza rzecznika rządu Yoshihide Sugi, zapewnił jak najszybsze rozwiązanie problemu uprowadzonych obywateli Kraju Kwitnącej Wiśni. Z kolei na spotkaniu z rodzinami porwanych Japończyków premier musiał tłumaczyć się z powodu zniesienia owych sankcji, które dla wielu osób były krokiem pochopnym. Zasugerowali oni nawet szefowi rządu, by Japonia w razie opieszałości Korei Północnej nałożyła jeszcze dotkliwsze sankcje. Koalicja rządząca zamierza też wprowadzić wsparcie finansowe dla rodzin, których członkowie wróciliby z Korei Północnej do domu. Zgodnie z zawartymi w nim szczegółami, rekompensaty przyznawane będą porwanym w wieku 60 lat i więcej oraz ich małżonkom. Jednorazowa wypłata większej sumy pieniędzy będzie przysługiwała tym powyżej 65. roku życia, natomiast specjalna pomoc będzie też przekazana małżonkom nie będącym obywatelkami Japonii po śmierci osoby porwanej. Z chwilą pisania komentarza nie są znane szczegóły dotyczące faktycznego postępu w śledztwie.

Kolejne zwycięstwo przeciwnika atomu

Wybory prefekturalne w Shiga dobiegły końca i wbrew przekonaniu niektórych elit politycznych zwycięstwo w nich odniósł kandydat niezależny Taizo Mikazuki. Zdołał on wyprzedzić zarówno kandydata wspieranego przez rządząca Partię Liberalno-Demokratyczną, jak i Partię Komunistyczną. Dla Partii Liberalno-Demokratycznej i jej koalicjanta był to sprawdzian wiarygodności po reinterpretacji konstytucji oraz niedawnych seksistowskich docinkach tokijskich członków zgromadzenia ustawodawczego, należących do ugrupowania. Mikazuki, były poseł izby niższej z ramienia Demokratycznej Partii Japonii, zdołał uzyskać wsparcie nie tylko partii, do której niegdyś należał, lecz także rolników, aktywistów ekologicznych i właścicieli małych firm. W swojej kampanii główny nacisk kładł na sprzeciw wobec reinterpretacji konstytucji, która była punktem zwrotnym w prowadzonych działaniach wyborczych, oraz na energię atomową, budzącą wśród społeczeństwa liczne kontrowersje. W przypadku tej ostatniej chodziło przede wszystkim o jezioro Biwa, będące źródłem wody pitnej dla blisko 14,5 mln mieszkańców, oraz o obawy o ponowną awarię elektrowni znajdującej się w sąsiedniej prefekturze Fukui. Jest to drugi niezależny polityk wybrany w wyborach lokalnych, który sprzeciwia się restartowi elektrowni atomowych. W listopadzie zeszłego roku doszło do wyboru burmistrza Fukushimy, którym został Kaoru Kobayashi. Jest to o tyle silny cios dla rządzącej partii, iż kandydat przez nich wytypowany do ostatniej chwili był typowany na zwycięzcę, a przegrana może odbić się na osobach bezpośrednio zaangażowanych w pozyskiwanie poparcia dla Takashiego Koyariego, kandydata wysuwanego przez partię rządzącą. W tym wypadku osobą, która może ucierpieć na porażce, jest Shigeru Ishiba, sekretarz generalny PLD. Na chwilę obecną nie wiadomo jednak, czy pociągnięty został on do odpowiedzialności.

Podróże premiera za wiele uśmiechów

Do najbardziej znaczących wydarzeń z udziałem premiera Japonii należy zaliczyć wielodniowe podróże, jakie odbył m.in. do Australii i Nowej Zelandii oraz do państw latynoamerykańskich. Spotkanie, do jakiego doszło w Auckland, stolicy Nowej Zelandii, rozgrywało się wokół wsparcia, jakie tamtejszy rząd okazał japońskiej reinterpretacji konstytucji, oraz porozumienia zakłądającego wzajemną wymianę usług i dostaw między Siłami Samoobrony a Siłami Obronnymi Nowej Zelandii. Natomiast na konferencji prasowej Shinzō Abe wspomniał o wzajemnych wartościach łączących obydwa narody oraz o umowie dotyczącej wolnego handlu. W trakcie kolejnej z wizyt przeprowadzona została też rozmowa premiera Japonii z jego australijskim odpowiednikiem Tony Abbottem, w której padły słowa o wzajmnych relacjach i przyjaźni łączącej obydwa narody. Najważniejszymi punktami okazało się podpisanie umowy, na mocy której ma nastąpić transfer japońskiej technologii obronnej do Australii, oraz umowa o wolnym handlu, o której mowa była podczas ostatniej wizyty australijskiego premiera w Tokio, mająca miejsce w kwietniu br. Nazwana została ona Japońsko-Australijską Umową o Partnerstwie Ekonomicznym i ma wejść w życie w 2015 roku wraz ze spełnieniem wszelkich wymaganych procedur krajowych. Zgodnie z nią ma zostać obniżone cło na wołowinę, wprowadzone zostaną limity na import sera australijskiego do stref wolnocłowych oraz w trybie natychmiastowym ma zostać zniesione cło na japońskie auta osobowe o pojemności od 1500 do 3000 cm3. Później premierzy odwiedzili jedną z najważniejszych kopalni wydobywających rudy żelaza w regionie Pilbary, gdzie znajduje się kopalnia West Angelas, działająca jako spółka joint venture firm wydobywczych Rio Tinto Group oraz Mitsui & Co., Nippon Steel i Sumitomo Metal Corp. Nie tak dawno premier wyruszył też z wizytą do niektórych państw latynoamerykańskich. Pierwszym jego przystankiem okazał się Meksyk, gdzie w trakcie wspólnej konferencji prasowej japoński premier podkreślił wzajemne zaangażowanie we współpracę, która będzie opierała się na promocji inwestycji dotyczących ropy, gazu łupkowego, rozbudowy infrastruktury i ubezpieczenia medycznego. Nowe umowy mają zostać podpisane pomiędzy państwową firmą naftową Pemex a japońskim bankiem rozwojowym oraz wspomnianym Pemexem i japońską Państwową Korporację Ropy, Gazu i Metali. W Trynidadzie i Tobago z kolei doszło do szeregu rozmów z Kamlą Persad-Bissessar dotyczących ochrony środowiska, zapobiegania katastrofom na które narażone są Karaiby oraz wzmocnienia wzajemnych relacji w oparciu o gospodarkę. Ostatnia kwestia wynika z dużych zasobów ropy i gazu znajdujących się w posiadaniu władz państwa. Korzystając z okazji 50. rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych, premier Japonii poprosił swoją odpowiedniczkę o możliwość wybudowania ambasady japońskiej w kraju, na co otrzymał odpowiedź, iż ta sprawa zostanie poruszona na najbliższym posiedzeniu z ministrem spraw zagranicznych. Wszystkie wizyty nie wydają się być przypadkowe, tym bardziej, że Chiny również starają się zwiększyć spektrum oddziaływania oraz chcą także zyskać dostęp do surowców energetycznych krajów latynoamerykańskich.

* kurs jena na podstawie danych NBP z dnia 30.07.2014

ŹRÓDŁA

The Japan Times
NHK World
Yomiuri Shimbun
The Japan Times
The Japan Times
Yomiuri Shimbun
Asahi Shimbun
Asahi SHimbun
Mainichi Shimbun

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

Abe   wydarzenia   dyplomacja   Tokio   stosunki międzynarodowe   Chiny  

NASZE ARTYKUŁY

Serce Kiusiu – Fukuoka

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy