Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Film „MÓJ SĄSIAD TOTORO” – ODNALEŹĆ MAGIĘ W ZWYKŁEJ RZECZYWISTOŚCI…

Notstranger.com

26.08.2014 | 16:41
Autor: Bartłomiej Szymanek

Słów kilka o jednym z najwspanialszych i najbardziej magicznych filmów animowanych, wizytówce Studia Ghibli i reżysera Hayao Miyazakiego - "Tonari no Totoro".

16 kwietnia 1988 roku premierę miał film Grobowiec świetlików Isao Takahaty. Obraz wzruszał i ściskał za serca, zmuszał do refleksji i na długo nie pozwalał o sobie zapomnieć. Tego samego dnia premierę miał inny klasyk pochodzący ze Studia Ghibli mający stanowić swego rodzaju równoważnik względem podniosłej tematyki Grobowca świetlików. Mowa oczywiście o uważanym przez niektórych za sztandarowe dzieło Hayao Miyazakiego obrazie Mój sąsiad Totoro (Tonari no Totoro). Czy film rzeczywiście można uznać za sztandarowe dzieło Miyazakiego? Sądzę, że nie mają wielkiego sensu próby udowadniania, czy można go postawić na równi z Księżniczką Mononoke czy Spirited Away – W krainie bogów, czy może wyżej, niżej… Film jest wybitny po prostu, podobnie jak inne dzieła Miyazakiego.

Przyznam się, że kilka lat temu, gdy siostra poleciła mi obejrzenie jednej z produkcji Studia Ghibli, podszedłem nieco sceptycznie do anime, które nie należało do moich ulubionych gatunków. Nie znałem również fenomenu filmów Miyazakiego czy innych oznaczonych logo Ghibli. Pomyślałem, że będąc zapatrzonym w japońskie filmy grozy, nie będę miał na nie wielkiej ochoty. Szybko jednak zrozumiałem, że był to wielki błąd. Nigdy więcej nie pomyślę, że anime to bajka i jest przeznaczona tylko (lub przede wszystkim) dla dzieci. Odkąd pojąłem fenomen magicznych filmów Miyazakiego, będę starał się za wszelką cenę namawiać do ich obejrzenie i odwodzić od myśli, że są to bajki dla dzieci.

Film Mój sąsiad Totoro opowiada o losach dwóch sióstr: czteroletniej Mei oraz dziewięcioletniej Satsuki, ich ojca i chorej matki. Akcja rozpoczyna się, gdy siostry wraz z ojcem przenoszą się na wieś z miasta. Głównym powodem przeprowadzki jest choroba matki, która znajduje się w szpitalu nieopodal, a wiejskie powietrze ma jej pozwolić prędzej powrócić do zdrowia. Domyślać się możemy, że kobieta chorowała na gruźlicę. Choć rodzicielskie obowiązki spadły w większości na ojca, który zapracowany był także jako nauczyciel akademicki, to starsza córka Satsuki okazałą się być bardzo pomocna i w wielu domowych obowiązkach wyręczała tatę. Warto zauważyć na marginesie, że bohaterki filmów Miyazakiego mają pewne cechy wspólne. Młode dziewczyny, choć jeszcze nie dorosłe, to okazywały się być bardzo dojrzałe, niejednokrotnie stawając przed wyzwaniem ogromnej odpowiedzialności. Oprócz Satsuki z omawianego filmu, także Chihiro ze Spirited Away: W krainie bogów, Kiki (Podniebna poczta Kiki), Nausicaä (Nausicaä z Doliny Wiatru), a także z filmów, do których scenariusz pisał Miyazaki: Shizuku z Szeptu serca oraz Arietty z obrazu Tajemniczy świat Arietty.

Podczas gdy Satsuki codziennie chodziła do szkoły, jej młodsza siostra Mei musiała znajdować sobie zajęcia i zabawy. Zapracowany ojciec nie miał dla niej zbyt wiele czasu, czasami towarzystwa dotrzymywała jej sąsiadka, starsza kobieta, którą siostry nazywały babcią. Warto podkreślić, że rodzina ukazana w filmie odbiega od tradycyjnego modelu japońskiej rodziny. Łatwo dostrzec, że brak jest babci, dziadka, którzy zajeliby się dziećmi pod nieobecność rodziców, dlatego też dziewczynki "przysposabiają" sobie życzliwą starszą kobietę, jako babcię. Starsza kobieta pomaga rodzinie wprowadzić się do domu oraz posprzątać. To ów kobieta po raz pierwszy wprowadza dziewczynki z magiczny świat. Zdradza, że w długo niezamieszkiwanym domu znajdują się niegroźne duszki, zwane sadzankami (czarniutkie makkuro Kurosuke) - w rzeczywistości są to kłęby kurzu i sadzy, jednak dla sióstr nowa atmosfera i inne otoczenie, pełne są magii i tajemniczości. Być może doszukując się także w różnych aspektach wiejskiego życia elementów nadprzyrodzonych, próbują zaaklimatyzować się w niezbyt łatwej sytuacji.

Przełomowym momentem dla młodszej z sisóstr, Mei, jest jeden z leniwych i samotnych dni. Dziewczynka bawiąc się na podwórku w okolicach domu zauważyła przez dziurawe wiaderko dwa stworki, średniego i malutkiego. Powodowana dziecięcą ciekawością podążyła za uciekającymi stworkami aż w gęste krzaki ku wielkiemu kamforowemu drzewu…

子供のときにだけ あなたに訪れる
不思議な出会い

Kodomo no toki ni dake Anata ni otozureru
  Fushigina deai…

Odwiedzi Cię tylko, jeśli będziesz dzieckiem…

… i będzie to niezapomniane magiczne spotkanie*

…tunelem konarów dotarła do ukrytej polany, na której zobaczyła wielkiego śpiącego stwora. Nie czując ani odrobiny strachu dotykała, przytulała wielkie miękkie i miłe futro stwora. Gdy ten przebudził się zapytała go o imię, wydając dziwny donośny dźwięk, Mei w głowie ukuła imię Totoro, które powtarzała i które na stałe przystało do stwora, a które nosił troll z bajki dziewczynki.

my-neighbor-totoro

Kadr z filmu. Pierwsze spotkanie Mai z Totoro. Źródło: screenqueens.wordpress.com

Warte zauważenia jest, że, gdy śpiącą na ukrytej w krzakach polanie Mei odnajdują Satsuki i ojciec, tata nie starał się wytłumaczyć córce, że Totoro się jej przyśnił. Wyjaśniał pełen powagi, że miała ogromne szczęście, gdyż najprawdopodobniej musiała spotkać ducha lasu. Wyraża się w tej scenie przywiązanie do przyrody, szacunek do niej oraz wiara w bóstwa lasu. W postawie ojca nie uzewnętrznia się duch racjonalizmu (jak to często ma miejsce w produkcjach zachodnich, gdy dorośli uosabiają „szkiełko i oko”), staje się on powiernikiem Mei. Mimo że sam nigdy nie będzie mógł zobaczyć Totoro, nie neguje i nie podważa jej opowieści. Natomiast, gdy nadejdzie odpowiedni moment, to również Satsuki doświadczy niezwykłego spotkania…

Pierwsze spotkanie Satsuki z Totoro i obu dziewczynek z Kotobusem sprawiły, że na twarzach obu pojawiły się niewinne uśmiechy i radość dzieciństwa nieobarczonego brakiem i chorobą matki. To właśnie Totoro, który stał się uosobieniem niczym niezakłóconego dzieciństwa i niewinnej dziecięcości, sprawił, że dziewczynki odnalazły w sobie wielką dojrzałość i siłę, które pozwoliły przetrwać trudne momenty w ich życiu. Trudno mi się zgodzić ze spostrzeżeniem autora recenzji (nytimes.com), że film tworzy wyidealizowaną wizję rodzinnego życia. W żadnym filmie Miyazakiego nie odnajdujemy idealnie wykreowanego świata głównych bohaterów. Choć wprost nie jest pokazane jaki wpływ na życie dziewczynek ma choroba i nieobecność matki, to obecność, na poły wyimaginowanego na poły realnego, Totoro świadczy o próbie odnalezienia drogi do zaakceptowania niewątpliwie niełatwej sytuacji, czasu, kiedy to matka powinna być przy córkach, wychowywać je i jednocześnie wprowadzać w starsze lata i obowiązki. Na podstawie pewnych skojarzeń możemy przyrównać bohaterki filmu z sytuacją Ofelii z hiszpańskiego filmu Labirynt Fauna, która w zupełnie nowej, obcej i przerażającej rzeczywistości próbuje odnaleźć swą tożsamość i stara się stać częścią mrocznej rzeczywistoś niejednokrotnie uciekając w fantastyczny wymiar wyobraźni. Powracając do wspomnianej recenzji, może jej autor powinien obejrzeć film raz jeszcze, ale tym razem nie przez pryzmat bajki, bo przecież nie jest tak, że pomiędzy filmem animowanym a bajką możemy postawić znak równości.

W tym też miejscu nie sposób nie podkreślić, że dla pewnej części publiczności (w tym i być może dla autora wspomnianej recenzji) film i historia, którą opowiada może sprawiać wrażenie płytkiej i nawet nudnej. Jednakże filmy Miyazakiego, a także inne pochodzące ze Studia Ghibli, kryją w sobie prawdziwą magię nieco pod powierzchnią pierwszego wrażenia. Prawdziwie szczera przyjemność jaką czerpie się z tych filmów, pochodzi od drobnych, pozornie nie bardzo istotnych wydarzeń, scen, dialogów. Nie odnajdziemy w nich monumentalnych i epickich wydarzeń, czy postaci, jednoznacznie dobrych i wielkich bohaterów, czy złych charakterów, a bardzo bliskie nam i naszym przeżyciom niezwykłe w swej zwyczajności zdarzenia i postaci.

Wnikliwie obserwowanie młodych bohaterek filmu Mój sąsiad Totoro, zwłaszcza małej Mei, pozwolą przenieść każdego widza w piękne wspomnienia dziecięcych lat. Należy jednak odłożyć nieco na bok dorosłość, by móc odnaleźć magiczną radość w scenach, gdy Mei opowiada, że spotkała Totoro, że był „malutki, średni i TAKI wielki”, gdy Totoro porywa dziewczynki w latającą podróż, gdy obie radują się z wykiełkowanych nasion...

http://dev.images.japonia-online.pl/var/resizes/articles/00361/article_00361_03.jpg?m=1434057847

Kadr z filmu. Mała Mei, Satsuki i Kotobus. Źródło: Serialefilmy.tv

Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu – jak rzekł lis - bohater utworu Mały Książe (Antoine de Saint Exupery).

 W filmie odnajdujemy autobiograficzne wątki z życia reżysera. Gdy Miyazaki był dzieckiem jego matka chorowała na gruźlicę, a niepewność jutra i zachwiane lata dziecięce, pozostały w pamięci reżysera. Mimo to film tworzy obraz, który każdy widz przeobraża wedle własnego sposobu postrzegania rzeczywistości i odnosi go do swojej osoby, a osobiste przeżycia, te najbardziej intymne, zachowuje dla siebie. Film Miyazakiego niewątpliwie jest uniwersalny i przeznaczony dla każdej grupy wiekowej, choć z różnych powodów, zapewne nie przemówi do każdego, a już na pewno nie do osób, które boją się, choć na moment, ponownie myślami wrócić do czasów dzieciństwa.

Nieodłącznym elementem filmu, który chwyta za serca i przenosi w świat fantazji, jest muzyka autorstwa, mistrza i przyjaciela Hayao Miyazakiego, Joego Hisaishiego. Obaj artyści muszą rozumieć się bez słów, bo sposób w jaki współgrają ze sobą obraz, opowiadane historie przez Miyazakiego z fenomenalnymi dźwiękami Hisaishiego, jest znakomity. Razem tworzą dzieła na długo zapadające w pamięć. Wystarczy tylko obejrzeć i posłuchać jednego z najbardziej znanych utworów pochodzących z filmów Ghibli, piosenki Tonari no Totoro w wykonaniu Azumi Inoue (kompozycja Hisaishi z tekstem Miyazakiego).

Źródło: YouTube

Równie godny polecenia jest symfoniczny koncert z okazji 25-lecia Studia Ghibli, podniosłe wykonanie utworu Tonari no Totoro chwyta za serca…

Źródło: YouTube

Autor innej recenzji (letterboxd.com) wyznał, że Mój sąsiad Totoro był dla niego niezapomnianym przeżyciem i osobiście najwspanialszym animowanym filmem wszech czasów. Choć oczywiście drugie stwierdzenie ma charakter subiektywny, to również i mi nie sposób nie postawić opowieści o Satsuki, Mei i Totoro w czołówce najbardziej wartych obejrzenia filmów animowanych, a także filmów w ogóle.

______________________________

* Fragment piosenki Tonari no Totoro. Słowa: Hayao Miyazaki. Muzyka: Joe Hisashi. Wykonanie: Azumi Inoue. Tłumaczenie własne.

Tytuł: Mój sąsiad Totoro (Tonari no Totoro)

Reżyseria i scenariusz: Hayao Miyazaki

Muzyka: Joe Hisaishi

Zdjęcia: Hisao Shirai

Występują (głos): Noriko Hidaka (Satsuki), Chika Sakamoto (Mei), Shigesato Itoi (ojciec)

ŹRÓDŁA

Mój sąsiad Totoro w Japonii utraconej. E. Kostowska-Watanabe w: Studio Ghibli. Miejsce filmu animowanego w japońskiej kulturze
Rogerebert.com
Spiritualityandpractice.com
Nytimes.com
Letterboxd.com

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

ciekawostka   pupile   film   rozrywka   świat dziecka  

NASZE ARTYKUŁY

Rāmen z Hokkaido i Honsiu

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy