Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Społeczeństwo A PO PRACY NOMIKAI

The Japan Times

27.05.2015 | 17:02
Autor: Agnieszka Demidowska

Mogłoby się wydawać, że w społeczeństwie, w którym tak bardzo ceni się ciężką pracę, nie istnieje coś takiego jak zabawa. Tymczasem okazuje się, że owszem, są imprezy, nawet takie służbowe.

Japończycy znani są na całym świecie ze swojej pracowitości; sumienni i w pełni oddani swoim korporacjom, rzadko znajdują czas na wypoczynek. Niejednokrotnie słyszy się o dużej liczbie nadgodzin, spaniu w pociągach i tzw. karōshi (jap. 過労死 ), czyli śmierci z przepracowania. Mówiąc o kulturze pracy w Japonii, nie można jednak zapomnieć o może trochę mniej oczywistym obowiązku, a mianowicie o nomikai (jap. 飲み会), czyli służbowych przyjęciach. Składające się ze znaków „picie” i „spotkanie” sformułowanie odnosi się głównie do suto zakrapianych alkoholem uczt, podczas których pracownicy tego samego zakładu, a czasem tylko konkretnego działu, mają okazję poznać się nieco bliżej i wspólnie uczcić dotychczasowe osiągnięcia. Tak przynajmniej wygląda to w teorii. W rzeczywistości nomikai są jednym z mniej lubianych aspektów pracy w Kraju Kwitnącej Wiśni.

Mimo wszystko nomikai nie są zarezerwowane tylko i wyłącznie dla salarymanów. Nawet studenci, osoby należące do tego samego klubu czy stowarzyszenia aranżują takie spotkania – te nie odgrywają jednak tak wielkiej roli, jak przyjęcia związane z konkretnym miejscem pracy, rządzą się również nieco innymi prawami; są mniej formalne, a przy tym z reguły uważane za zwykłą zabawę (na pewną swobodę pracownicy firm mogą sobie pozwolić tylko na tzw. bōnenkai, jap. 忘年会, czyli imprezach organizowanych na koniec każdego roku). Ponadto ci, którzy z pewnych powodów nie biorą w nich udziału, nie odczuwają żadnych konsekwencji swojego postępowania. Inaczej jest w przypadku przyjęć służbowych – tutaj ryzykuje się pogorszeniem relacji ze znajomymi, przełożonym, a w konsekwencji utratą możliwości awansu.

Czy życie salarymana skupia się tylko na pracy? Źródło: ArMania.

Aby dobrze wypaść na nomikai, należy przestrzegać kilku ważnych zasad. Niektóre z nich są dosyć uniwersalne, inne odnoszą się tylko do tego typu spotkań i nie można o nich usłyszeć nigdzie indziej. Najważniejszy wydaje się być alkohol. Pije się, by uczcić wspólne dokonania, za przyszłe projekty i, rzecz jasna, za kierowników firmy. Nie wszyscy jednak mogą sobie pozwolić na wypicie dużych ilości alkoholu czy zabawę do samego rana. Co wtedy? Czy można tak po prostu wymigać się od tego nieformalnego obowiązku? Jeśli pracownik wie, że nie będzie w stanie wypić wielu kieliszków sake, lub ze względu na stan zdrowia musi zrezygnować z tego typu trunków, to w takiej sytuacji powinien szczerze przyznać się do tego. Istnieją zresztą bardzo duże szanse, że nie będzie on jedyną niepijącą osobą w firmie. Jako że wielu Japończyków nie może spożywać alkoholu, to abstynenci raczej nie muszą obawiać się niezrozumienia i braku empatii. W najgorszym wypadku zostaną oni uznani za nudnych lub nieciekawych. Nienajlepszy stan zdrowia nie zwalnia jednak z uczestnictwa w spotkaniu. Całkowita rezygnacja mogłaby już zostać odebrana jako próba odseparowania się od grupy i niechęć w stosunku do kolegów z pracy. Wyrozumiałość Japończyków ma więc swoje granice. Jeszcze przed rozpoczęciem przyjęcia powinno się też pamiętać o tym, aby się nie spóźnić – dobrze jest przyjść nawet kilka minut wcześniej. Punktualność jest tu nie tyle mile widziana, co wręcz wymagana. Wszystko dlatego, że z reguły czeka się na osoby, które zadeklarowały, że wezmą udział we wcześniej wspomnianym spotkaniu. W tym czasie nie zamawia się żadnych dań ani drinków. Jeśli więc ktoś wie, że nie będzie w stanie pojawić się w danym miejscu na czas, to powinien przynajmniej uprzedzić swoich kolegów i powiedzieć, by ci zaczęli bez niego. Dzięki temu relacje z nimi nie ulegną pogorszeniu.

Gdy już przyjdzie czas na wzniesienie pierwszego toastu, warto przyjrzeć się temu, co pije się na takich imprezach. Zazwyczaj na pierwszy ogień idzie piwo. Niezbyt mocne jest wręcz idealnym trunkiem na rozpoczęcie alkoholowej libacji. Można powiedzieć, że piwo niejako stawia wszystkich pracowników w tej samej pozycji; ponieważ w każdym kuflu znajduje się ten sam napój, uczestnicy nomikai mogą na krótką chwilę zapomnieć o podziałach, hierarchii i zasadach, jakie obowiązują w firmie. Niestety, wydaje się, że jest to jedyny taki moment. 

Zwykle zaczyna się od piwa. Źródło: U-NOTE.

Przy tej okazji należałoby również wspomnieć o przemowach wygłaszanych przez co poniektórych pracowników. Za najważniejszą uważa się oczywiście mowę najwyżej usytuowanej osoby, w tym przypadku szefa całej firmy. Nie oznacza to jednak, że pozostali nie będą mieli nic do powiedzenia. Zwykle wyznacza się kilkoro ludzi, którzy krótko i zwięźle dziękują uczestnikom spotkania za wspólny wysiłek. Mimo tego, że wszyscy znajdują się w dość niecodziennej sytuacji, to muszą pamiętać o zachowaniu wszelkich norm obowiązujących w ich miejscu pracy. Nagła zmiana podejścia wobec przełożonego, na przykład przejście na „ty”, mogłaby zostać uznana za brak dobrych manier lub wręcz za obrazę. Podczas spotkań można sobie pozwolić na pewną swobodę, lecz równocześnie należy być uprzejmym i odnosić się do innych z pokorą.

Inną zasadą, jakiej przestrzega się na tego typu służbowych przyjęciach, jest zakaz wnoszenia aparatów. Czemu jest to zabronione? Chyba nikt nie chciałby, aby wszyscy wiedzieli, do czego jest się zdolnym pod wpływem alkoholu. Może dla niektórych oglądanie zdjęć czy filmów, na których widać nieporadność współpracowników, jest czymś zabawnym, lecz w Japonii uważane jest to za powód do wstydu. Faux pas jest nawet samo wspominanie o tym, co działo się podczas nomikai, czy wytykanie kolegom z pracy ich drobnych potknięć. Ponieważ nie można zmienić charakteru takich spotkań i zrezygnować z picia wszelkiego rodzaju trunków, najprostszym rozwiązaniem wydaje się nieprzywoływanie kłopotliwych momentów i sytuacji. Tak zresztą byłoby najlepiej dla tych, którzy następnego dnia muszą wrócić do pracy. Chociaż takie spotkania odbywają się zwykle w weekend, to nie jest to regułą. Niekiedy zdarza się, że data przyjęcia wypadnie akurat w przeddzień rozpoczęcia kolejnego projektu i zazwyczaj nie można nic na to poradzić. NIe byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że oprócz pojawiania się w konkretnej firmie, od pracowników oczekuje się również pełnej gotowości do pracy. Tak jak w każdy inny dzień, nie można się spóźnić, nawet jeśli dopiero co obudziło się po długiej libacji. Wszelkie oznaki spożycia alkoholu również nie są mile widziane. Dla wielu to właśnie ten wymóg jest najtrudniejszy do spełnienia.

Czy zatem organizowanie tego typu przyjęć jest dobrym pomysłem? Opinie na ten temat są dosyć podzielone. Wśród Japończyków znajdziemy zarówno zwolenników nomikai, jak i ich przeciwników. Ci pierwsi uważają, że jest to już pewnego rodzaju tradycja i proces, przez który musi przejść każda zatrudniona osoba. Według nich takie spotkania są pomocne w zacieśnianiu więzów między starszym i młodszym pokoleniem, a co za tym idzie, przyczyniają się do wzrostu efektywności pracy. Z drugiej strony inni zwracają uwagę na fakt, że poznawanie swoich współpracowników nie powinno odbywać się pod niczyim przymusem. Czemu miałoby bowiem służyć zmuszanie mniej doświadczonych kolegów do picia alkoholu? Obecnie dla wielu ludzi, zwłaszcza tych młodych, dobre stanowisko w dużej firmie nie jest priorytetem. Wychowani w odmiennych warunkach nie rozumieją, o co tak naprawdę chodzi w nomikai, ci znajdują się jednak w znaczącej mniejszości. Za kilkanaście lat najprawdopodobniej wciąż będzie można usłyszeć o tego rodzaju obowiązkach służbowych, choć może z czasem zaczną one znikać z życia Japończyków. Najprawdopodobniej jednak nie przekonamy się o tym zbyt szybko. 

ŹRÓDŁA

Axiom Magazine
Gaijin Pot
Here Is Japan

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

okiem Japończyka   biznes   alkohole   praca  

NASZE ARTYKUŁY

Kompaktowa Japonia

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy