Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Kultura ZESPÓŁ SUPAISU KOONAA

Supaisu Koonaa - Facebook

09.05.2013 | 20:06
Autor: Anna Kotek

Najlepiej zapowiadający się polsko-japoński zespół. Wywiad z liderką, Kasią Maciejec.

Kto wchodzi w skład zespołu i jak to się stało, że powstała „Supaisu Koonaa” ?

Marcelina Jarmołowicz - wokal
Yoichi Iida - gitara
Maciek Kucharski - gitara basowa
Katarzyna Maciejec - perkusja

Gramy od około października/listopada zeszłego roku. Wtedy zaczęłyśmy razem z Marceliną szukać muzyków. Narodził się też pomysł, na zespół grający japońskie piosenki. Ja i wokalistka znamy się od dobrych paru lat i grałyśmy już w kilku zespołach, ale niestety żaden z nich nie przetrwał. W sumie już wcześniej chciałyśmy założyć taki zespół. Niestety w Olsztynie raczej ciężko znaleźć ludzi do współpracy, a tym bardziej do grania japońskich piosenek. Dopiero pod koniec października ten pomysł pojawił się w naszych głowiach ponownie. Zaczęłyśmy szukać ludzi chętnych do założenia takiej kapeli. Poszukiwania rozpoczęły się od osób uczących się japońskiego, a o pomoc w znalezieniu członków zespołu poprosiłyśmy naszego obecnego nauczyciela Yoichi Iide. Wtedy jeszcze nie wiedziałyśmy, że akurat gra na gitarze. Zaprosiłyśmy też go na pierwszą próbę. Miał być tylko tymczasowo basistą, ale jakoś tak się złożyło, że ostatecznie gra z nami na gitarze. Maćka poznałam poprzez mojego kolegę, z którym uczyłam się japońskiego. Gdy usłyszałam, że lubi japońską muzykę, bez zastanowienia poprosiłam go o dołączenie do zespołu.

Na jakim poziomie jesteście z japońskiego? Czy Twoje poprzednie zespoły też wykonywały japońską muzykę i w ogóle skąd ten pomysł, że chcecie grać właśnie japońską muzykę?

Ja uczę się japońskiego od roku, wokalistka prawie 2 lata. Maciek nie uczy się japońskiego w ogóle, ale ma zamiar. W poprzednich zespołach grałyśmy po polsku, muzyka też znacznie odbiegała od tego co gramy teraz. Od dłuższego czasu interesowałyśmy się Japonią i wszystkim co z nią związane (mangi, anime, muzyka), ale dopiero gdy zaczęłyśmy naukę japońskiego, ten pomysł sam przyszedł do głowy. Na pewno wykonywanie japońskich piosenek pomaga nam w nauce, a przy okazji robimy to co lubimy - gramy.

Jaki typ muzyki wykonujecie i gdzie do tej pory występowaliście?

Jaki typ muzyki? Hmm… powiedziałabym, że gramy po prostu rocka po japońsku. Jako że gramy od niedawna, to zaczęliśmy od coverów, na razie zagraliśmy trzy razy (w Wojtkowiźnie, podczas obozu japonistycznego, na dniach otwartych UWM i na konkursie muzycznym Olsztyńskie Muzyczne Granie). Myślimy też o własnych utworach. Póki co, mamy pomysł na trzy kawałki, ale nie są jeszcze dokończone przez przygotowania do poprzednich występów oraz problemy z salą prób. Niestety nie mamy naszej własnej, więc często coś wypada i nie możemy grać... To spowodowało, że kończenie własnych kawałków zeszło na drugi plan.

Na jakiej podstawie wybieracie właśnie te a nie inne piosenki? Sami je tłumaczycie?

Każdy podaje swoje propozycje i wybieramy wspólnie, które chcemy zagrać, ale wbrew pozorom nie jest to takie proste. Oczywiście, Yoichi pomaga nam we wszystkim, nie jesteśmy jeszcze na takim poziomie, żebyśmy mogły obejść się bez niego. Marcelina chodzi do szkoły, w której on uczy, ja też uczęszczałam do niego na zajęcia, ale teraz uczę się sama. Na próbach rozmawiamy trochę po polsku i trochę po japońsku, co też jest dla nas w pewnym sensie ćwiczeniem.

Co najchętniej lubicie grać? Macie swój ulubiony kawałek?

Wydaje mi się, że każdy ma swoją ulubioną piosenkę. Ja lubię grać np.: „Happy Birthday” - Daikirai Daisuki, Marcelina lubi „Fuwa Fuwa Time” - K-ON, Yoichi chyba „Don't say lazy” też K-ON, a Maciek Yui - „Rolling Star” i „Scandal- Doll”.

Jak pracuje się z Japończykiem i do tego, nie ukrywając, dość przystojnym i charakterystycznym?

Pracuje się z nim jak z każdym innym człowiekiem, jest spokojny i łatwo się z nim dogadujemy. Jeśli mu się coś nie podoba, raczej nie pokazuje tego po sobie, czasem trzeba z niego siłą wyciągać co sądzi o danej piosence, aranżacji. Ale na pewno dobrze nam się z nim gra, jest ciekawym człowiekiem i do tego bardzo zabawnym. Co do wyglądu, oczywiście jest dość atrakcyjny (śmiech) ale nie jest w naszym zespole dlatego, że dobrze wygląda, tylko dlatego, że fajnie gra. To, że wykonujemy utwory po japońsku oraz mamy gitarzystę Japończyka wzbudza zainteresowanie ludzi. Nie ukrywam pasuje nam to, cieszymy się nawet jeśli osoby, które nie interesują się za bardzo taką muzyką, zwrócą na nas uwagę, choćby na chwilę i może zainteresują się japońską muzyką, Japonią i wszystkim co z nią związane.

Gdzie będzie można was zobaczyć i posłuchać?

Na razie przygotowujemy sie do czerwcowych występów . 15 czerwca na plaży miejskiej w Olsztynie, 16 czerwca na Święcię ul. Dąbrowszczaków w Olsztynie, i prawdopodobnie 21 czerwca również w Olsztynie na Feta de la musique (ale to jeszcze nie jest pewne). Jest również pomysł aby wziąć udział w największym wydarzeniu tego roku, związanym z kulturą Japonii „Japan Week”, który odbędzie się w październiku.

 

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o zespole, zapraszamy na ich stronę na facebooku. Znajdziecie tam zdjęcia i informacje o najbliższych koncertach.

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

Polska-Japonia   rozrywka   muzyka  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy