Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Polityka JAPONIA – NAJBLIŻSZY SPRZYMIERZENIEC TAJWANU W REGIONIE?

Flagi Tajwanu i Japonii, źródło: focustaiwan.tw

28.07.2016 | 16:48
Autor: Olga Podsiadło

Zgodnie z ostatnim badaniem Tajwańczycy wybrali Japonię jako swój ulubiony kraj. Jak na taką decyzję przekładają się relacje obu państw?

Historia stosunków japońsko-tajwańskich jest niezwykle ciekawa, zarówno z perspektywy politycznej, jak i kulturowej. Relacja ta jest bardzo specyficzna, przy czym szczególną uwagę należy zwrócić na dwie kluczowe kwestie. Po pierwsze na trwającą 50 lat japońską okupację wyspy oraz, po drugie, na skomplikowaną sytuację międzynarodową Tajwanu. Do tego dochodzą zależności między sąsiadami w regionie Azji i Pacyfiku, zróżnicowana struktura etniczna Tajwanu (również powiązana między innymi z okresem japońskiej dominacji na wyspie) oraz sposób prowadzenia polityki zagranicznej. W poniższym komentarzu przedstawione zostaną wszystkie wyżej wymienione aspekty, z naciskiem na pokazanie podłoża historycznego tejże relacji oraz nakreślenie obecnej sytuacji między państwami.

Japonia jako „nieprzyjaciel”

Punktem wyjściowym tego tekstu była wspomniana w abstrakcie ankieta, której wyniki udostępniono 20 lipca bieżącego roku. Już piąty raz najwięcej mieszkańców Tajwanu podczas wyboru najbardziej lubianego przez nich państwa oddało swój głos na Japonię. Sporządzeniem tego badania zajmuje się japońskie Stowarzyszenie ds. Wymiany (jap. 財団法人交流協会) z siedzibą w Tajpej. Odgrywa ono rolę nieformalnej ambasady japońskiej na Tajwanie – przyczyny takiego stanu rzeczy wyjaśnione zostaną później. Tegoroczny wynik 56% jest rekordowy: po raz pierwszy Japonia uzyskała tak wysoki procent głosów. Na drugim miejscu znalazły się Chiny (6%), natomiast na trzecim Stany Zjednoczone (5%). Stowarzyszenie ds. Wymiany bada nastawienie Tajwańczyków do Japonii od 2008 roku. Odpowiadając na pytanie z jakim państwem Tajwan powinien utrzymywać najbliższe stosunki, respondenci również wybrali Japonię (39%). Większość ankietowanych podzielała zdanie, że stosunki japońsko-tajwańskie są „w dobrej kondycji”. Innym przejawem dobrych relacji japońsko-tajwańskich jest organizowany w parku Yoyogi festiwal Taiwan Festa 2016. Podczas wydarzenia trwającego dwa dni (30-31 lipca) będzie można zaznać tajwańskiej kultury – od kuchni, przez taniec, po muzykę. Jak pisze dziennik „The Japan Times” park Yoyogi zmieni się w „replikę Tajpej”. Inicjatywa ta ma zapewnić wzmocnienie stosunków pomiędzy Tokio i Tajpej oraz jeszcze bardziej zachęcić turystów do podróżowania.

Plakat promujący wydarzenie Taiwan Festa 2016; źródło: „The Japan Times”

Taki pozytywny wynik może być zadziwiający dla osób, które orientują się w historii Japonii oraz znają zależności między tym krajem a innymi państwami położonymi w regionie Azji i Pacyfiku. Ogromnym problemem dla utrzymywania przez Japonię dobrych kontaktów z sąsiadami są zaszłości historyczne, w dużej mierze związane z polityką ekspansji prowadzoną pod koniec XIX i na początku XX wieku. Okres kolonialny spowodował, że po dziś dzień relacje Japonii z państwami sąsiadującymi – w szczególności tymi, które Japonia okupowała – są bardzo napięte, a kwestie z czasów pierwszej i drugiej wojny światowej wciąż stoją na przeszkodzie normalizacji stosunków dyplomatycznych.

Czy z Tajwanem jest inaczej? I tak, i nie. Przede wszystkim Tajwan był pierwszą kolonią Japonii – zarządzanie wyspą okazało się swego rodzaju eksperymentem. Polityka wobec Tajwanu była regularnie modyfikowana i dostosowywana do zmian zarówno w Japonii, jak i na arenie międzynarodowej. Wyspa pod rządami Japończyków miała stanowić także dowód, że Japonia jest w stanie dorównać pod każdym względem innym mocarstwom – Tajwan miał stać się wzorcową kolonią. Mimo tego, że Tajwańczyków obejmowało wiele restrykcji, a bunty przeciwko okupantowi były krwawo tłumione, to polityka japońska wobec wyspy okazała się o wiele mniej represyjna niż chociażby w przypadku Korei (okupowana w latach 1910-1945). Trzeba podkreślić, że pod koniec drugiej wojny światowej, w ostatniej fazie okupacji (zwanej kōminka), znaczna część mieszkańców wyspy była silnie zjaponizowana. Inteligencja kształcona na japońskich uniwersytetach posługiwała się językiem japońskim, a wprowadzenie powszechnego szkolnictwa stanowiło narzędzie indoktrynacji od najniższych szczebli. Element kształcenia się w Japonii okazał się bardzo istotny z późniejszej perspektywy, kiedy to prezydentem Tajwanu została osoba, która odebrała wykształcenie właśnie w ten sposób, co miało duży wpływ na dyskurs polityczny oraz stosunki z Japonią.

Jest to również dobry punkt wyjścia do próby odpowiedzenia sobie na pytanie: skąd ta sympatia? Otóż Tajwan ogromnie skorzystał na okupacji, przede wszystkim w dwóch aspektach: narodzenia się u Tajwańczyków własnej świadomości jako odrębnej grupy oraz korzyści ekonomicznych. Dzięki Japończykom na wyspie rozwinęła się infrastruktura, nastąpił rozkwit prasy (co jest niezwykle ważnym czynnikiem przy kształtowaniu się świadomości narodowej) oraz szkolnictwa. Należy jednak podkreślić, że działania Japończyków na wyspie były podyktowane uzyskaniem jak największych zysków, a Tajwańczycy korzystali z zaistniałej sytuacji jedynie przy okazji. Co więcej, 1945 rok był cezurą czasową, która wyznaczyła podział społeczeństwa tajwańskiego na dwie grupy*: waishengren (ludność przybyła na wyspę po 1945 roku z Chin kontynentalnych, głównie między 1949 a 1950 rokiem) i benshengren (ta, której przodkowie mieszkali na Tajwanie przed 1895 rokiem, mająca wspólną pamięć historyczną sprzed i z czasu kolonizacji japońskiej). Podział ten jest do dziś widoczny zarówno w sferze kulturowej, jak i politycznej. Mimo że japońska okupacja na wyspie dobiegła końca w 1945 roku, jej spuścizna jest widoczna do dzisiaj: na nowo podejmowane wątki z tego okresu są postrzegane jako ważny element kształtowania się tożsamości tajwańskiej.

Które Chiny są „prawdziwe”?

Sytuacja polityczna Tajwanu jest niezwykle skomplikowana, głównie z tego względu, że większość państw świata (w tym także Japonia) uznaje Chińską Republikę Ludową (ChRL) jako oficjalną reprezentację całych Chin. Tym samym Tajwan, również roszczący sobie do tego prawa, jest na arenie międzynarodowej oficjalnie dyskryminowany. Stąd też potrzeba powstawania takich instytucji jak wymienione już Stowarzyszenie ds. Współpracy – jest to de facto ambasada japońska w stolicy Tajwanu. Tajpej ma taki sam odpowiednik w Tokio, a inne państwa radzą sobie z problemem legalnego utrzymywania stosunków z wyspą w podobny sposób. Cała sytuacja ma swoje korzenie w wojnie domowej toczącej się na terenie Chin kontynentalnych w latach 1927-1950. Po tym, jak Komunistyczna Partia Chin (KPCh) wygrała walkę z Kuomintangiem (KMT), Republika Chińska na kontynencie przestała istnieć, a w jej miejsce Mao Zedong w 1949 proklamował Chińską Republikę Ludową, która trwa do dzisiaj. Członkowie KMT zmuszeni byli uciekać na Tajwan, który przejęli oficjalnie w 1945 roku, po zakończeniu okupacji japońskiej. Początkowo większość państw – które były przeciwne blokowi komunistycznemu – uznawało Tajwan za oficjalną reprezentację całych Chin, jednakże na skutek starań amerykańskiej dyplomacji i wizycie prezydenta Richarda Nixona w ChRL (1972 rok) sytuacja zaczęła ulegać zmianie. Jeszcze w 1971 roku Tajwan został zastąpiony w ONZ przez ChRL – jest to bardzo ciekawy element z perspektywy stosunków japońsko-tajwańskich. Po odtajnieniu dokumentów okazało się, że Japonia optowała za pozostaniem Tajwanu w organizacji oraz oferowała pomoc finansową za wsparcie stanowiska wyspy. Jednakże działania japońskie nie odniosły sukcesu, a coraz więcej państw zaczęło zrywać oficjalne stosunki z Tajwanem, nawiązując je jednocześnie z ChRL. Japonia uczyniła to już w 1972 roku, podczas gdy USA dopiero w 1979 roku. Sytuacja polityczna wyspy na arenie międzynarodowej była i nadal jest niezwykle trudna i skomplikowana, co w znacznej mierze rzutuje na relacje tego państwa z sąsiadami.

Obrady ONZ w 1971; źródło: „The Japan Times”

Tsai Ing-wen – wielki powrót DPP i ponowny zwrot w stronę Japonii

Dlaczego tyle miejsca poświęcone zostało zależności między ChRL a Republiką Chińską? Bez wyjaśnienia tego zagadnienia nie można zrozumieć skomplikowanej sieci powiązań Tajwanu. Relacje z poszczególnymi sąsiadami są podporządkowane w dużej mierze stosunkom danego państwa z Chinami kontynentalnymi. Mimo że Stany Zjednoczone oficjalnie uznają ChRL od 1979 roku, z Tajwanem wciąż łączą je silne więzi gospodarcze i polityczne. Japonia, będąc najważniejszym sojusznikiem USA z regionie Azji Wschodniej, naturalnie pozostaje z Tajwanem w podobnej relacji.

Polityka zagraniczna Tajwanu do momentu odwilży politycznej pod koniec lat 80., zniesienia stanu wojennego w 1986 roku oraz powolnej implementacji systemu demokratycznego skupiała się głównie na utrzymaniu niezależności od Chin kontynentalnych. Gdy Lee Teng-hui (wspomniany już w artykule jako przykład elit politycznych szkolących się w Japonii) objął prezydenturę w 1988 roku, doprowadził do procesu demokratyzacji Tajwanu, a polityka wewnętrzna i zewnętrzna wyspy uległa zmianie. Rozpoczęła się redefinicja tożsamości tajwańskiej, a aspekt spuścizny z czasów okupacji japońskiej stał się w tym procesie niezwykle ważnym elementem. Warto też zauważyć, że sam Lee był z Japończykami niezwykle związany. Począwszy od wykształcenia, przez służbę w japońskim wojsku, aż po swoją prezydenturę wykazywał skłonności do prowadzenia polityki zbliżenia z Japonią. Zresztą, gdy po raz pierwszy w 2000 roku Demokratyczna Partia Postępu (DPP) wygrała wybory i dyskurs polityczny uległ diametralnej zmianie, sam Lee, który dotychczas pozostawał w szeregach KMT, niedługo potem odszedł z partii i poparł proniepodległościową politykę promowaną przez DPP. W dotychczasowym reżimie KMT nie było szczególnego miejsca dla Japonii i okresu okupacji, a historia uczona w szkołach opierała się głównie na pamięci z czasów cesarstwa chińskiego. DPP, a później również Lee Teng-hui, nalegało na włączenie w naukę okresu japońskiego jako ważnego elementu kształtowania się nowej tożsamości tajwańskiej. Lee bywał zresztą w Japonii częstym gościem, pozytywnie wyraża się o byłym okupancie, a w 2015 roku przemawiał w japońskim parlamencie. Jest to postać niezwykle kontrowersyjna, jednakże dla tematu, który podejmuje ten tekst, niezwykle ważna.

Lee Teng-hui podczas wizyty w Japonii w 2007 roku odwiedził kontrowersyjny chram Yasukuni; źrodło: scmp.com

Następnie w 2008 roku przyszła zmiana i KMT, opierające teraz swoją linię polityczną na zbliżeniu do Chin, objęło władzę. Automatycznie związki z Japonią były mniej widoczne w bieżącym dyskursie oraz polityce. W 2016 roku jednak do władzy po raz kolejny wróciło DPP z Tsai Ing-wen na czele. Promując politykę niezależności wyspy, Japonia oraz Stany Zjednoczone stały się dla Tajwanu pod rządami DPP naturalnymi sprzymierzeńcami. Jeszcze przed wyborami, pod koniec 2015 roku, Tsai złożyła w Japonii wizytę. Podkreślała wtedy jak ważne są relacje japońsko-tajwańskie oraz współpraca ze Stanami Zjednoczonymi. Gdy DPP zwyciężyło zarówno w wyborach prezydenckich, jak i parlamentarnych, Fumio Kishida (japoński minister spraw zagranicznych) pogratulował Tsai i wyraził nadzieję na owocną współpracę między oboma krajami. Podkreślał również to, że Tajwan jest „cennym przyjacielem” dzielącym z Japonią „podobne wartości”. W takim samym tonie wypowiadali się także Yoshihide Suga, rzecznik rządu japońskiego, oraz premier Shinzō Abe. Znamiennym w tej konfiguracji może okazać się fakt, że jeszcze w 2011 roku Abe odwiedził Tajwan i osobiście spotkał się z Tsai.

Ciepłe przyjęcie przez japońskich czołowych polityków zwycięstwa pierwszej kobiety w historii wyspy w wyścigu o fotel prezydencki nie było zbyt wielkim zaskoczeniem. W 2015 roku przewidywano, że gdy wygra DPP, Tajwan ponownie zwróci się w stronę Japonii. Analitycy nie pomylili się – jak do tej pory działania Tsai wykazują tę tendencję. Na początku czerwca bieżącego roku powołała dwóch wysokiej rangi polityków działających z ramienia DPP, aby zajęli się kwestią relacji z Japonią. Analitycy zgadzają się, że taka decyzja świadczy o wadze, jaką Tsai przywiązuje do stosunków z Japonią – Tajwan daje wyraźne sygnały ku zacieśnieniu więzów. Podczas czteroletniej kadencji Tsai okaże się, na jakim polu skupią się politycy z obu krajów – czy będzie to jedynie turystyka, wymiana kulturalna i ekonomia, czy także kwestie związane z militariami? Trzeba pamiętać, że Japonia i Tajwan są stronami w sporze o wyspy Senkaku/Diaoyutai** (trzecim graczem jest ChRL), co stanowi potencjalny problem. Co prawda w 2013 roku obie strony podpisały traktat regulujący kwestię długodystansowych połowów na wodach w pobliżu tego terenu, jednakże formalnie cały konflikt nie został rozwiązany. Mimo to, już na samym początku objęcia rządów, DPP wyraziło chęć rozwiązania tego problemu. Podobnie jak w konflikcie morskim o Senkaku/Diaoyutai, tak i w dyplomacji Japonia może mieć duży problem, w którym występują te same podmioty. Tokio i administracja Abe musi w umiejętny sposób rozegrać kwestię tego, jak wypośrodkować całą sytuację – zbliżenie Japonii z Tajwanem będzie źle widziane przez Chiny kontynentalne. Już przy wizycie Lee czy Tsai ChRL otwarcie protestowała. Co więcej, chińscy politycy zarzucają tajwańskiej prezydent zbytnie przywiązanie do Japonii i bliskie związki z premierem Abe. Nie sposób nie dostrzec tutaj analogii do reakcji na działalność Lee Teng-huia, którego również otwarcie krytykowano za podobne działania.Tsai podczas wizyty w Japonii w 2015 roku; źródło: focustaiwan.tw

Mimo zaszłości historycznych i sporu terytorialnego, Tajwan jest postrzegany jako jedno z najbardziej przyjaznych Japonii państw. Biorąc pod uwagę badanie przytoczone na początku tekstu, opinia ta jest do pewnego stopnia prawdziwa. Analizując reakcję Japonii na zwycięstwo Tsai oraz chłodne relacje z Chinami kontynentalnymi obydwu graczy, można założyć, że i Japończycy są zainteresowani bliską kooperacją z wyspą. Jak dyplomaci oraz przywódcy z Tajwanu i Japonii będą kreować tę relację okaże się z biegiem czasu – na pewno jest to kwestia warta bieżącej obserwacji.

*Jest to jeden z podziałów społeczeństwa tajwańskiego. Inny obejmuje grupy hakka, hoklo (obie grupy są Chińczykami Han, jednakże przybyły z innych prowincji Chin kontynentalnych i różnią się dialektem) oraz Aborygenów tajwańskich (rdzenni mieszkańcy wyspy). Podziały wzajemnie się nie wykluczają, a uzupełniają. Podział na waishengren i benshengren oparty jest głównie na pamięci historycznej oraz czynnikach społeczno-politycznych.

** Stronami w sporze są Japonia, Chińska Republika Ludowa (Chiny) i Republika Chińska (Tajwan). Senkaku to nazewnictwo wysp używane w Japonii, natomiast Chińczycy z kontynentu stosują nazwę Diaoyu, a Tajwańczycy Diaoyutai.

ŹRÓDŁA

Zemanek, B. Tajwańska tożsamość narodowa w publicystyce politycznej, Księgarnia Akademicka, Kraków 2009, s. 29-43, 51-54, 67-87.
Rubinstein, M. A. Taiwan. A New History. M. E. Sharpe 1991, s. 209-220.
Manthorpe, J. Forbidden Nation. A History of Taiwan, Palgrave Macmillan Trade 2008, s.160-170, 280-283.
Fairbank, J.K. Historia Chin. Nowe Spojrzenie, Wydawnictwo MARABUT, Gdańsk 1996. s. 234-269.
The Diplomat I
The Diplomat II
Asia Nikkei
The New York Times
South China Morning Post
Britannica
The Japan Times I
The Japan Times II
The Japan Times III
The Japan Times IV
Ministry of Foreign Affairs of Japan

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

dyplomacja   stosunki międzynarodowe   Tajwan  

NASZE ARTYKUŁY

Serce Kiusiu – Fukuoka

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy