Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Kultura BIAŁY KWIAT

Djenka

13.06.2013 | 21:32

Opowiadanie wyróżnione w "Konkursie z japońskimi duchami w tle". Autor: Anna Musielak

W dalekim kraju, do komnaty pałacu cesarskiego wleciał czarny ptak. Władca nakazał aby wszyscy wyszli. Gdy drzwi się zamknęły, zamiast ptaka stała istota o ludzkim ciele, lecz zamiast włosów miała czarne pióra, a w miejscu ust i nosa miała szary dziób.

- Witaj Panie, jakie twe życzenie?- spytała istota kłaniając się.

- Witaj Tengu. Wezwałem cię tu, gdyż jesteś jedyną osobą której mogę powierzyć pewną misję. Otóż na zachodzie istnieje pewien kwiat, który spełnia życzenia. Masz mi go dostarczyć - wyjaśnił cesarz, Tengu tylko się ukłonił, zmienił się w ptaka i wyleciał przez okno, aby wypełnić zadanie. Leciał wiele dni, mijał mnóstwo państw, miast, wiosek, krain, lecz nigdzie nie znalazł nawet śladu legendarnego kwiatu. Pewnego wieczora, zmęczony poszukiwaniami, usiadł na gałęzi rozłożystego dębu, by trochę odpocząć. Przybrał swą ludzką postać, przymknął oczy, usnął i wtedy usłyszał śmiech. Natychmiast się obudził. Przed nim unosiła się w powietrzu dwójka dzieci. Byli to dwaj chłopcy, pierwszy miał blond włosy i brązowe oczy, drugi był nieco młodszy, miał brązowe włosy i złote oczy. Obaj ubrani byli w szare, lniane szatki, byli boso i szeroko się uśmiechali. Usiedli na gałęzi naprzeciw Tengu.

- Witaj, nie jesteś stąd - odparł starszy z chłopców.

- I do tego masz śmiesznie długi nos - dodał młodszy, cały czas się śmiejąc.

- Witajcie… pochodzę z dalekiego kraju… znajdującym się daleko, daleko na wschodzie …. Przybyłem na te ziemie, bo szukam magicznego kwiatu - odparł Tengu

- Magicznego kwiatu? - powtórzyli chłopcy i spojrzeli po sobie.

- Tak… magicznego kwiatu, który spełnia życzenia… wiecie coś o nim? - zapytał chłopców.

- Wiemy, co to za kwiat i pokażemy go Tobie, ale pod warunkiem, że zdradzisz nam swe imię - odparli ciekawscy chłopcy. Tengu zmarszczył nos.

- Dobrze…, więc nazywam się Kurosu Kirani - mruknął. Chłopcy na te słowa się zaśmiali.

- Faktycznie nie jesteś stąd - odparł blondyn - ale dobrze… ja mam na imię Andrzej, a mój brat - wskazał bruneta - to Siemowit, leć za nami - dodał i wraz z drugim chłopcem odepchnęli się od drzewa. Tengu szybko zmienił się w ptaka i ich dogonił.

- Czym jesteście, bo ludźmi na pewno nie ? - spytał, oni znów się zaśmiali.

- Prawda, nie jesteśmy ludźmi, lecz byliśmy nimi… nazywają nas Latawcami - odparł brunet.

Po chwili dolecieli na miejsce, piękną polankę, którą porastały rośliny o rozłożystych liściach, na jednej z nich, wśród tych pięknych liści, rósł piękny, biały kwiat.

- To tu, kwiat paproci, spełnia wszystkie życzenia osoby, która go odnajdzie i zerwie - odparli chłopcy. Tengu spojrzał na nich, ukląkł przy roślinie i wykopał ją z korzeniami, następnie owinął w chustę.

- Dziękuję - odparł i się skłonił.

- W którą stronę lecisz? - spytali chłopcy, a Tengu wskazał im wschód. Następnie zmienił się w ptaka i wziął w łapki pakunek, wzbił się w powietrze i zaczął lecieć. Lot sprawiał mu trudności. Andrzej i Siemowit ze śmiechem dolecieli do niego i dmuchnęli mu wiatrem w skrzydła. Dzięki ich pomocy Tengu dość szybko doleciał do pałacu, lecz niestety nie na czas. Przyjął postać ludzką, klęknął przed swym panem i podał mu zawiniątko z paprocią, lecz kwiatu już tam nie było, gdyż on kwitnie tylko przez jedną noc.

TAGI:

literatura  

NASZE ARTYKUŁY

Serce Kiusiu – Fukuoka

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy