Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Film OD MORDERCY DO IDOLA. RECENZJA FILMU „WYZNANIA MORDERCY”

"Wyznania mordercy" w polskich kinach od 12 stycznia; źródło: Mayfly

23.02.2018 | 20:41
Autor: Edyta Kruk

Świat celebrytów jest miejscem dziwnym. Trudno się do niego dostać, ale kiedy już ci się udaje, możesz liczyć na rozgłos i oddanie rzeszy fanów. Czy w tym świecie znajdzie się miejsce dla zabójcy?

Wyznania mordercy (oryginalny tytuł 22 nenme no Kokuhaku: Watashi ga Satsujinhan desu), najnowsze dzieło reżysera Yū Irie udowadnia, że taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny.

Rok 2017. Oczy całej Japonii zwrócone są na konferencję prasową, podczas której Masato Sonezaki prezentuje wybrane fragmenty napisanej przez siebie książki. Jednak nie jest to zwykła publikacja, ponieważ mężczyzna zamieścił w niej szczegółowe opisy ostatnich chwil życia pięciu swoich ofiar, a całość ma być swoistym „odkupieniem” za popełnione zbrodnie. Nietrudno przewidzieć, że kontrowersyjna pozycja kryjąca się pod bardzo wymownym tytułem „Jestem mordercą” szturmem zdobywa pierwsze miejsca na czytelniczych listach przebojów, a sam Sonezaki podbija media społecznościowe, stając się idolem tysięcy Japończyków. Konferencję ogląda również Wataru Makimura, policjant z wieloletnim stażem, który przed laty prowadził sprawę brutalnych morderstw popełnionych przez zabójcę, a podczas konfrontacji z kryminalistą został brutalnie przez niego okaleczony.

Jednak jak to w ogóle się stało, że Sonezaki, nieuchwytny przez ponad 22 lata dla policji zabójca, po ujawnieniu swoich zbrodni trafił na pierwsze strony gazet, a nie za kratki? Przyczyną tego stała się wprowadzona przez rząd zmiana w przepisach prawa karnego, na mocy której wszystkie zbrodnie popełnione przez mordercę ulegają przedawnieniu w momencie, gdy upłynie dwudzieścia lat od ostatniego zabójstwa.

Kadr z filmu; źródło: Mayfly

W ten właśnie sposób (oraz dzięki doskonale przygotowanej i przeprowadzonej akcji marketingowej) morderca staje się supergwiazdą, której celem jest znalezienie odkupienia za swoje zbrodnie. A Makimura, z racji swojego zawodu, nierzadko musi ochraniać go przed zemstą rodzin zamordowanych ofiar, w których dziennik mordercy na nowo rozjątrzył rany sprzed lat.

Zabij, napisz, zabłyśnij

Czym tak właściwie są Wyznania mordercy? Na pierwszy rzut oka mamy wciągający thriller z licznymi zwrotami akcji oraz dość niebanalną fabułą, która wciąga od pierwszych minut projekcji. Od początku filmu napięcie budowane jest w dość ciekawy, ale w bardzo wyważony, stopniowy sposób prawie do samego końca filmu. Pod tym względem na szczególną uwagę zasługuje doskonale zagrana i bardzo intensywnie przedstawiona scena w studio telewizyjnym, kiedy wręcz namacalnie czuć emocje oraz napięcie między bohaterami. Niestety, twórcom obrazu nie udało się utrzymać tego stanu w finale produkcji, który może sprawiać wrażenie zbyt rozciągniętego, mdłego, a także pompatycznego, co nierzadko może wywoływać śmiech u widza.

Tym, co dodatkowo wyróżnia film, są częste i bardzo zaskakujące zwroty akcji, które w jednej chwili potrafią zmienić fabułę produkcji o 180 stopni, a dalsze losy bohaterów wcale nie są tak oczywiste, jakby mogło nam się wydawać przed momentem.

Na produkcję można spojrzeć również z trochę innej strony – jako na doskonały pastisz na współczesne, szukające wszędzie sensacji społeczeństwo, które ślepo i bezmyślnie podąża za najnowszymi trendami, radośnie przyklaskując wynoszeniu na piedestał mordercy. W tym wypadku reżyser zdecydowany nacisk kładzie na współczesne media społecznościowe, dzięki którym głównie udaje się zbudować popularność nowego celebryty. Czy to był celowy zabieg reżysera? Trudno to jednoznacznie określić, jednak efekt końcowy daje do myślenia.

A wszystko zaczęło się od...

Debiutujący na polskich ekranach film jest japońską adaptacją koreańskiego obrazu z 2012 roku zatytułowanego Nae-ga Sal-in-beom-i-da (koreański tytuł również tłumaczy się jako Wyznania mordercy) z 2012 roku. Jednak, w przeciwieństwie do swojego koreańskiego poprzednika, film Yū Irie jest nie tylko lepiej zrealizowany technicznie, ale także został pozbawiony niepoważnych, niby humorystycznych wstawek, które są zupełnie zbędne oraz niepotrzebnie rozpraszają widza, psując cały odbiór filmu.

Aczkolwiek japoński remake także nie jest pozbawiony wad. Pomimo szybko prowadzonej akcji, można odnieść wrażenie, że niektóre sceny, czasem zupełnie nic nie wprowadzające do dalszej fabuły filmu, wloką się w nieskończoność.

Kard z filmu; źródło: Mayfly

Za kolejny zarzut w stronę japońskiej adaptacji Wyznań mordercy można uznać bardzo nierówną grę aktorów. O ile duet głównych bohaterów Masato Sonezakiego oraz Wataru Makimury został doskonale odegrany przez Tatsuyę Fujiwarę (znanego z takich produkcji jak: Battle Royale oraz filmowych adaptacji mang Death Note czy Rurōni Kenshin: Kyōto Taika-hen) oraz Hideaki Itô (który grał m.in. w takich tytułach jak: Księżniczka Yuki czy Sukiyaki Western Django), tak  pozostali aktorzy wydają się wypadać dość bezbarwnie. Wśród wyróżniających się kreacji na uwagę zasługuje również Tôru Nakamura (Purpurowy motyl, Utracona pamięć oraz Błękitny tygrys) wcielający się w postać Toshio Sendo – dziennikarza prowadzącego własne śledztwo w sprawie zabójcy. Być może był to kolejny zabieg reżysera, aby jak najbardziej podkreślić kreacje stworzone przez tych trzech panów, jednak w filmie wyraźnie brakuje chociaż jednego ciekawego bohatera drugoplanowego tym bardziej, że w kilka postaci zapowiadało się naprawdę obiecująco.

Polski zwiastun Wyznań mordercy; źródło: YouTube/ComingSoon

Pomimo tych kilku drobnych niedociągnięć Wyznania mordercy ogląda się bardzo przyjemnie. Jest to całkiem udana produkcja, która szczególnie powinna przypaść do gustu nie tylko miłośnikom kryminałów, ale także osobom poszukującym nietuzinkowych historii. Czy warto obejrzeć tę pozycję? Zdecydowanie tak, tym bardziej że zagościła na ekranach polskich kin.

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

film  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy