Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Historia POLSKIE MISJE W JAPONII: BRAT ZENO I MAKSYMILIAN KOLBE

Maksymilian Kolbe

16.10.2019 | 15:59
Autor: Mikołaj Kotliński

Jak wyglądała polska misja w Nagasaki? Czym wsławili się Maksymilian Kolbe i brat Zeno w Japonii? To niesamowity kawałek polskiej historii w japońskim katolicyzmie, niestety bardzo mało znany.

W przeciwieństwie do brata Zeno, Maksymilian Maria Kolbe jest jednym z tych wielkich Polaków, których nie trzeba nikomu przedstawiać, choć działalność obydwu w Nagasaki nie jest zbyt znana. Maksymilian urodził się 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli, w ówczesnym zaborze rosyjskim. Na chrzcie nadano mu imię Rajmund. Dzieciństwo spędził w Pabianicach, gdzie jego rodzina przeniosła się ze względu na pracę. W Pabianicach przystąpił do pierwszej komunii świętej oraz do bierzmowania.

Maksymilian Kolbe i ojciec Kornel Czupryk w 1933 roku, przed wyjazdem do Japonii, źródło: WikimediaCommons

Rodzina państwa Kolbe była bardzo religijna. W dzieciństwie Rajmund wymykał się z domu, by modlić się w kościele. Podobno miał wówczas widzenie Matki Bożej, która pokazała mu dwie korony: białą – symbolizującą czystość oraz czerwoną – symbolizującą późniejsze męczeństwo. W 1907 roku wraz ze swoim bratem Franciszkiem postanowił wstąpić do zakonu franciszkanów i rozpoczął naukę w małym seminarium we Lwowie. W 1910 roku przyjął imię Maksymilian i rozpoczął nowicjat. Był oddanym wierze, ale i bardzo oczytanym człowiekiem. W 1912 roku rozpocząl studia w Krakowie i wkrótce został wysłany do Rzymu. Tam przyjął w 1914 roku śluby wieczyste, przyjmując imię Maria. Uzyskał w 1916 roku doktorat z filozofii, a trzy lata później doktorat z teologii. W 1917 roku założył w Rzymie związek Rycerstwo Niepokalanej. W 1918 przyjął święcenia kapłańskie. Do kraju wrócił w 1919 roku i zaczął wykładać w krakowskim seminarium ojców franciszkanów. Krótko przebywał we Lwowie. W związku z chorobą szybko wyjechał znów do Polski i zaangażował się w działalność misyjną – w 1922 zaczął wydawać miesięcznik „Rycerz Niepokalanej”, który systematycznie zwiększał nakład. W 1927 roku brat Maksymilian założył klasztor Niepokalanów i przeniósł tam wydawnictwo. W Niepokalanowie z czasem zaczęto wydawać również inne miesięczniki o tematyce religijno-społeczno-politycznej oraz wydania dla dzieci i młodzieży. Na misję do Japonii wyjechał w 1930 roku.

Zenon Żebrowski, źródło: WikimediaCommons

Brat Zeno, czyli Zenon Żebrowski, urodził się w 1891 roku (czasem podaje się datę ok. 1898 r.) w rodzinie chłopskiej w miejscowości Surowe koło Ostrołęki jako Władysław Żebrowski. Był czwartym z pięciorga dzieci Józefa i Anny Żebrowskich. W młodości Władysław był chłopcem o wielu zainteresowaniach, dzieckiem żywym i nieco niesfornym. Jako nastolatek uchodził za rozrabiakę i lekkomyśnie trwonił pieniądze. Wiadomo, że brał udział w I wojnie światowej, a po demobilizacji znalazł pracę w fabryce. Jego wewnętrzna przemiana nastąpiła w 1924 roku, kiedy to odkrył swoje powołanie. Gdy wysłuchał kazania podczas odpustu w Rostowie, zdecydował się wybrać inną drogę w życiu. Rok później wstąpił do zakonu franciszkanów w Grodnie, a w 1828 roku przyjął śluby i imię Zenon. W Grodnie spotkał się z Maksymilianem Kolbe i szybko zaangażował się w jego ówczesne projekty – „Rycerza Niepokalanej” oraz budowę klasztoru w Niepokalanowie, którą okresowo kierował.

Misja w Nagasaki

Misja na Dalekim Wschodzie miała zakładać wyjazd pięciu misjonarzy – Maksymiliana, brata Zenona, a także braci Hilarego Łysakowskiego, Seweryna Dagisa i Zygmunta Króla. 26 lutego 1930 roku czterej misjonarze wyjechali z Warszawy, a piąty dołączył do nich w Marsylii, ponieważ musiał dokończyć sprawy związne z uzyskaniem wizy w Berlinie. W Rzymie bracia spędzili kilka dni na przygotowanie psychiczne i duchowe do wyjazdu w nieznane strony świata. 7 marca wsiedli na statek „Angers” w Marsylii i udali się w długą podróż do Chin. Maksymilian wysyłał listy z miejscowości przystankowych; wiemy z nich, że bracia chętnie udawali się do lokalnych kościołów, spotykali z misjonarzami, których wypytywali o lokalne problemy i rady na nową misję. Uczyli się też na statku podstaw języka chińskiego i japońskiego, z którymi nie mieli wcześniej żadnego kontaktu.

W kwietniu dotarli do Szanghaju, gdzie Maksymilian podczas rozmów z lokalnymi misjonarzami przedstawił pomysł utworzenia katolickiego wydawnictwa. Spodziewał się ogromnego odzewu w tak prozachodnim mieście w Azji. Niestety napotkał trudności, ponieważ wszelka działalność wydawnicza była tam już zarezerwowana dla Jezuitów. Maksymilian pozostawił więc dwóch braci w Chinach, a sam wraz z bratem Zenonem i Hilarym udali się jeszcze bardziej na wschód – do Japonii.

24 kwietnia 1930 roku bracia postawili stopy w porcie Ohato, w pobliżu Nagasaki. Zostali przyjęci przez biskupa Yanuario Hayasakę, który ugościł ich we własnym domu. Maksymilian szybko zaproponował nauczanie filozofii w lokalnym seminarium, co przyjęto z ogromnym entuzjazmem i zainteresowaniem. Dzięki temu szybko nawiązał kontaky z lokalnymi misjonarzami, kapłanami i nawet niewierzącymi, które zaprocentowały już wkrótce w jego działalności wydawniczej. Choć trudno w to uwierzyć, ale już miesiąc (!) później, bo 24 maja 1930 roku, pisał w telegramie, że japońskie wydanie „Rycerza Niepokalanej” (Seibo no Kishi) staje się faktem. Pierwsze wydanie liczyło 10 tysięcy egzemplarzy: 2000 rozdano w Nagasaki, a 8000 rozesłano do katolików w całym kraju. W grudniu nakład wynosił już 25 tysięcy.

Maksymilian skoncentrował się na edukacji i działalności misyjnej. Dwa miesiące po przybyciu do Japonii wrócił do Lwowa, by zebrać kolejną grupę misjonarzy. Choć jego pomysł nie spotkał się z dużą aprobatą Kościoła, zdołał ściągnąć do Japonii dwóch teologów – brata Mieczysława Mirocha i brata Damiana Eberla. Mieli poznawać zwyczaje, język i ludzi, by misje w Japonii w przyszłości były efektywniejsze. Działalność zaczęła wkrótce owocować, już w 1931 roku do zakonu przyjęto pierwszego Japończyka, którego wyświęcono później imieniem Maria. Brat Mieczysław przejął w późniejszym okresie rolę Maksymiliana po jego wyjeździe z Japonii do Polski.

W styczniu 1931 roku Maksymilian postanowił stworzyć japoński Niepokalanów. Znalazł dość tani, zaniedbany grunt na zboczu góry Hikosan. Było to około 5 km od miasta Nagasaki. Inny teren, proponowany mu w dzielnicy Urakami, katolickiego centrum Nagasaki, od razu odrzucił. Było to nielogiczne, bardzo niewygodne i do tego teren Hikosan należał kiedyś do zarządcy cmentarza dla zwierząt. Ta decyzja uratowała jednak klasztor przed zniszczeniem – przetrwał bowiem późniejszą bombę atomową, która zrzucona została na miasto w 1945 roku.

Do budowy klasztoru zaangażowano przyjaznych braci i wiernych.  Klasztor został nazwany Mugenzai no Sono, czyli „Ogród Niepokalanej” i był użytkowany już w 1931 roku, a kościół został poświęcony w 1934 roku. Mając własną siedzibę, franciszkanie skoncentrowali się na działaniach misyjnych i wydawaniu „Rycerza”. W 1936 roku otworzyli nawet małe seminarium. Tak dobrze prosperujący ośrodek zostawił Maksymilian braciom i powrócił do Polski, gdzie zaangażował się w działalność misyjną i wydawniczą, otworzył także rozgłośnię radiową. W 1941 roku zmarł w Oświęcimiu, a beatyfikowany był w 1971 roku.

Zenon pozostawał w tym okresie w cieniu Maksymiliana i Mieczysława, pracował m.in. w bibliotece z katolickimi książkami. Koncentrował się na tym, by poznać Japończyków lepiej, nauczyć się komunikatywnie języka, a w samym Nagasaki szybko stał się uwielbianą postacią. Nosił długą białą brodę, a kieszenie zawsze miał pełne cukierków. Mówiono o nim zennō czyli „wszechmogący”.

Brat Zeno stał się ostoją miasta Nagasaki po 9 sierpnia 1945 roku, kiedy to przewodził w organizowaniu ratunku dla ofiar. Wraz z Mieczysławem ruszyli opatrywać rany, udzielać sakramentów, a wkrótce w Mugenzai no Sono założyli sierociniec dla 300 dzieci. Ta działalność, bycie blisko zwykłych ludzi i pomoc sprawiły, że nazywano go japońską Matką Teresą. Po wojnie poszukiwał z sukcesami sponsorów i organizował zbiórki charytatywne. W Nagasaki powołał również szpital. W 1949 roku jego sierociniec w Omuro odwiedził cesarz Hirohito. W 1951 Zeno pozostawał w Tokio. Zebrał tam 6000 biednych i bezdomnych, z którymi wybudował domy socjalne. Nazywano te ośrodki „Miastami mrówek” (Ari no machi). Powstawały one w całym kraju. W 1962 roku w Hiroszimie otworzył ośrodek dla upośledzonych umysłowo. By wspomóc brata Zeno w jego dzialalności, dyrekcja Japan Railways zaoferowała mu darmowy transport po całej Japonii. W 1969 roku cesarz odznaczył go orderem Świętego Skarbu, a rząd Polski, w 1976, Złotą Odznaką Orderu Zasługi. W 1979 roku wzniesiono mu w Japonii pomnik, co jest ewenementem – w Japonii bardzo rzadko stawiano komukolwiek pomniki za życia. Autorami dzieła byli Adolf Ryszka i Hajime Togashi. Gdy w 1981 roku papież Jan Paweł II odwiedził Japonię, zobaczył również szpital oraz zakon franciszkanów i spotkał się z Zenonem. Brat Zeno zmarł rok później, w wieku 90 lat. Pochowany jest na cmentarzu katolickim w Fuchū.

Nagrobek Zenona Żebrowskiego w Fuchū, źródło: WikimediaCommons

Brat Zeno poświęcał się ludziom tak bardzo, że często spał w pociągu, nie wracając nawet do domu. Bardzo cierpiało na tym jego zdrowie, choć dożył pięknego wieku. Zatroskanym o jego stan zdrowia Japończykom odpowiadał z uśmiechem: Zeno shinu hima nai („Zeno nie ma czasu umrzeć”).

Polscy misjonarze, mimo niewielkiego obszaru katolickiego świata w Japonii, nie zostali w tym kraju zapomnieni. W Nagasaki znajduje się muzeum poświęcone Maksymilianowi Kolbe. Powstało o nim też wiele publikacji, np. Seija Makshimiriano Korube ("Święty Maksymilian Kolbe") autorstwa Antonia Ricciardi, którą wydano w Nagasaki czy tłumaczenie książki Marii Winowskiej – Auschiwitz no seija Korube shinpu ("Święty ojciec Kolbe z Auschwitz"). Dla upamiętnienia brata Zenona w 1998 roku stworzono anime Zeno – kagirinaki ai ni („Zeno – bezgraniczna miłość”); w tym samym roku wydano też książkę Zeno shinu hima nai ("Zeno nie ma czasu umrzeć") autorstwa Toru Matsui. Druga ważna japońska publikacja poświęcona bratu Zeno to Tenshi no Zeno-san. Nihon nijūroku seijin no inori ("Anioł Zeno. Modlitwy za 26 męczenników Japonii") z 2002 roku autorstwa Kazutoshiego Kuwahary. W Polsce najważniejszą  publikacją poświęconą bratu Zenonowi jest monografia Iwony Merklejn "Brat Zeno Żebrowski. Polski misjonarz w japońskich mediach".

Postaci brata Zeno i Maksymiliana Kolbe przypominane są również ostatnio na licznych prelekcjach i wydarzeniach z okazji 100-lecia stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską a Japonią. Brata Zeno upamiętniono m.in. wystawą w tokijskim Centrum Kultury w Taito-ku, w kwietniu bieżącego roku, zatytułowaną "Zeno – posłaniec wiatru". Wspominano jego postać również na XIII Dniach Japońskich w Łodzi, o których pisaliśmy tutaj, a także podczas wystawy „Niezwykłe historie z Polski i Japonii. W stulecie nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską i Japonią” w Muzeum Manggha.

ŹRÓDŁA

Wybrane epizody w historii stosunków japońsko-polskich
Tomasz Piotr Terlikowski, Maksymilian M. Kolbe. Biografia świętego męczennika, Kraków 2017.
Brother Zeno. Catholic in Japan - blog
Akabane Catholic Church/ Tokyo Catholic
Tomáš Jablonský, Dušan Kováč-Petrovský (red.), Theory of the Religious and Art Education in Contemporary Research: Studies of the doctoral students from the Faculty of Education at the Catholic University in Ruzomberok, Milano 2013
Find a grave: Zeno Zebrowski
Misje.pl: Maksymilian Kolbe
Ludzie: Brat Zeno - bezgraniczna miłość
Nasz dom japoński: Zenon Żebrowski
Polonika: Gotenba, pomnik Wiecznej Miłości (franciszkanina) brata Zeno

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

Polska-Japonia   nasi w Japonii   religia   chrześcijaństwo   Nagasaki  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy