Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Polityka KOMENTARZ POLITYCZNY: CZERWIEC 2013

Reading the mind

01.07.2013 | 14:30
Autor: Marcin Budzyński

W czerwcu Japonia kontynuowała taktykę pozyskiwania sojuszników w walce ekonomicznej i politycznej przeciwko Chinom. Do sporów w rejonie wciąż oleju dolewają Stany Zjednoczone.

Walka o wpływy ekonomiczne i polityczne na świecie:

Afryka

Czerwiec zapoczątkowały wizyty na kontynencie afrykańskim, gdzie Japończycy planują nawiązać kontakty biznesowe i polityczne. Chociaż Chiny inwestowały tam juz długo przed Japonią, to nie zamierzają oddać Czarnego Lądu bez walki i postanowili przekazać znaczną sumę na szkolenia obronne, które mają się przysłużyć walce z terroryzmem w tamtym rejonie.

Europa

Na sygnał o tym, że Chińczycy określili Polskę ważnym strategicznym punktem ekonomicznym w Europie, Japończycy natychmiast ruszyli z odwetem i szeregiem propozycji inwestycyjnych. W przygotowaniu na szczyt G-8 (gdzie Japończycy również zebrali pozytywne opinie) do Polski przyleciał sam premier Japonii Shinzo Abe, który rozmawiał na temat współpracy z premierem Donaldem Tuskiem oraz prezydentem Bronisławem Komorowskim. Zdaniem komentatorów jest to sygnał, że Japonia wraca do tej części Europy. Możemy się spodziewać między innymi inwestycji w energetykę i tzw. inwestycje „nowego typu”, czyli w wykwalifikowaną kadrę i umiejętności. Japończykom zależy również na jak najszybszym podpisaniu porozumienia o wolnym handlu między Tokio a Unią Europejską.

ASEAN

Obecnie Japonia stara się o pozyskanie sojuszników w Stowarzyszeniu Narodów Azji Południowo-Wschodniej, które również są w różnych konfliktach terytorialnych z Chinami. Japonia zatem pod tym względem dąży do wzmocnienia tych krajów finansowo i przedstawienia Chin jako wspólnego przeciwnika. 

Rozmawiać z Chinami? Jak najbardziej!

Pomimo wszelkich incydentów, jakie mają miejsce wokół wysp Senkaku - także tych militarnych - Japończycy zachowują spokój i zdając sobie sprawę ze stanu armii Chin (który, jak Czytelnicy pamiętają, jest ponad dwukrotnie większy), nie zamierzają doprowadzić do otwartej walki. Jak wspominali już oficjele Japońscy, w tym sam premier Japonii, „drzwi do rozmów z Chinami są otwarte”. Nie oznacza to, że Japończycy planują iść na jakikolwiek kompromis związany ze spornymi wyspami, ale prawdopodobnie zamierzają chwilowo złagodzić napiętą sytuację, aby przygotować się na prawdziwą konfrontację i przekazać światu wiadomość, że „Japonia jest skłonna do partnerskich rozmów i stroni od rozwiązania problemu siłą (militarną)”.

Wujek wie, jak być powinno

Usilnie w tamtym regionie swój wpływ starają się wywrzeć Stany Zjednoczone. W czerwcu do rozmów „kanałami dyplomatycznymi” zachęcał sam prezydent USA, Barack Obama. W ostatnim miesiącu Japonię odwiedziło wielu amerykańskich oficjeli, którzy dążyli do mediacji w konflikcie o wyspy i rozmowach z Koreą Północną. Można jednak podejrzewać, że Stanom Zjednoczonym chodzi o kontrolę w kolejnym rejonie na świecie, w którym obecnie podejmuje się najważniejsze decyzje. Wynikałoby to również z faktu, że USA do tej pory utrzymuje na Okinawie kontrowersyjne samoloty Osprey.

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

Abe   obronność   handel   Polska-Japonia   USA   Chiny  

NASZE ARTYKUŁY

Serce Kiusiu – Fukuoka

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy